Co dalej z europejskim przemysłem?

opublikowano: 29-10-2020, 12:45
aktualizacja: 03-12-2020, 17:11

Wczoraj poznaliśmy kolejne dane pozwalające ocenić koniunkturę w europejskim przemyśle. W sierpniu w Unii Europejskiej produkcja w przetwórstwie przemysłowym wzrosła tylko minimalnie względem lipca (o 1 proc.). To nadal jest ok. 6,2 proc. poniżej poziomu z lutego 2020, a więc sprzed epidemii. Okres szybkich wzrostów, napędzanych głównie przez produkcję dóbr konsumpcyjnych trwałych (meble, RTV AGD, elektronika) powoli się wyczerpuje.

W ujęciu geograficznym najwyższy poziom produkcji przetwórstwa przemysłowego (sekcja PKD C)– względem poziomu z lutego występował na Litwie (+6,4 proc.), we Włoszech (+1,1 proc.) oraz w Szwecji (+0,1 proc.). W pozostałych krajach poziom produkcji był niższy niż tuż przed pandemią. Na drugim końcu rankingu znajdują się Estonia (spadek o 12,2 proc.), Niemcy (spadek o 12,1 proc.). oraz Francja (spadek o 7,4 proc.).

W rozbiciu na grupy towarów nie doszło do istotnych zmian. Najlepiej radzi sobie produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych, która w sierpniu była aż 5 procent powyżej poziomu sprzed roku. Dużą część strat udało się odrobić produkcji dóbr pośrednich, która jest już tylko o 4,3 proc. niższa niż przed rokiem. Najwięcej do odrobienia ma produkcja dóbr inwestycyjnych – aż 11,3 proc. Dodatkowo w sierpniu zaliczyła pierwszy spadek miesięczny od znoszenia lockdownów. Może to być zwykła wahliwość danych, jak i sugestia, że pojawiły się pierwsze obawy wśród firm odnośnie przyszłości, co skutkowało ograniczeniem inwestycji.

Co dalej? Z perspektywy obecnie nakładanych restrykcji wydaje się, że sierpniowe dane mogą być już przestarzałe. Można jednak założyć, że pewne trendy będą kontynuowane – nadal trwać będzie boom na towary konsumpcyjne trwałe – wydaje się, że kategoria ta nadal korzystać będzie na ograniczonych możliwościach wydawania pieniędzy na turystykę i usługi rozrywkowe. Choć nowe restrykcje pogorszą nastroje konsumentów, co przełoży się na mniejszą ochotę do wydawania pieniędzy, to wydaje się, że załamania nie będzie. Kluczowe znaczenie będą miały oczekiwania firm i gospodarstw domowych. Obecnie firmy i gospodarstwa domowe w dużej mierze są przygotowane na działalność w warunkach epidemii. Scenariuszem bazowym pozostaje jej wygaszanie w kolejnym roku. Dopóki więc oczekiwania firm pozostaną pozytywne, czekać nas będzie tylko przejściowe spadki wskaźników gospodarczych w IV i być może I kwartale, po których kontynuowane będzie pokryzysowe odbicie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Platforma SpotData
Szukasz danych? Zajrzyj na platformę.
PRZEJDŹ DO PLATFORMY DANYCH

Polecane