Według UKE, poczta nie osiąga większości celów dotyczących terminowości doręczeń, zapisanych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury. Słabo radzi sobie z przesylkami priorytetowymi. Dzień po wysłaniu do adresatów dociera zaledwie 50,4 proc. przesyłek, podczas gdy powinno 82 proc. Ministerialne wymogi poczta osiąga dopiero w trzecim dniu, gdy według rozporządzenia powinno już dotrzeć 94 proc. przesyłek, a dociera 95 proc. W przypadku przesyłek ekonomicznych w trzy dni od wysłania do adresatów dociera 70,5 proc., a powinno 85 proc. Nawet po pięciu dniach wynik poczty (94,5 proc.) jest niższy od ministerialnego wymogu (97 proc.).
