Co gryzie mikrofirmy budowlane

opublikowano: 18-07-2019, 22:00

Zdaniem maluchów od kwietnia ich sytuacja finansowa systematycznie się pogarsza

Od początku 2017 r. budowlanym mikrusom finansowo wiodło się lepiej od średniej dla całej branży. Do czasu. Odsezonowany gusowski indeks koniunktury w budownictwie wskazuje, że w kwietniu nastąpiło tąpniecie w firmach zatrudniających od 1 do 9 pracowników. Wskaźnik powstaje na podstawie tzw. testu koniunktury, czyli ankiety wśród szefów firm na temat bieżącej i przyszłej sytuacji kierowanych przez nich przedsiębiorstw. W odróżnieniu od statystyki ilościowej indeks oparty jest na subiektywnych opiniach menedżerów. Jest istotny, bo gospodarka małymi firmami stoi.

— Pod względem liczebności udział mikro- i małych firm, zatrudniających od 10 do 49 pracowników, wynosi w całej gospodarce 99,3 proc., natomiast w sektorze budowlanym 99,7 proc. — mówi Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB).

Podkreśla, że na rynku budowlanym nie było krachu, który mógłby nagle pogorszyć sytuację finansową firm, szczególnie mniejszych. Skąd więc nadciągają ciemne chmury nad branżę, która od 2008 r. kręci się na najwyższych obrotach?

Liczą się ludzie

— Pierwsze sześć miesięcy 2019 r. przyniosło lekką korektę w sektorze budowlanym, a szczególnie w budownictwie kubaturowym. Podpisaliśmy mniej kontraktów. Spadek spowodowany był zapewne wydłużeniem procedur administracyjnych przy wydawaniu pozwoleń na budowę. Obserwujemy także rosnące ceny materiałów i trudności ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry, co jest i będzie kluczowym wyzwaniem dla branży w najbliższych latach. Utrzymanie się tej tendencji w dłuższej perspektywie może powodować bankructwa firm z branży budowlanej — mówi Daniel Pawłowski, prezes Baukrane.

Deficyt siły roboczej mocno doskwiera branży.

— Największym problemem jest brak rąk do pracy. Pracownicy chętniej szukają zatrudnienia w większych firmach. Do tego dochodzi spora konkurencja, a także podbieranie pracowników przez pośredników zagranicznych firm, które kuszą zarobkami w euro. Tego deficytu nie są w stanie wypełnić przybysze z Ukrainy czy Białorusi, ponieważ szukają pracy na zachodzie kraju, gdzie stawki godzinowe są wyższe — twierdzi mikroprzedsiębiorca budowlany z Białegostoku, który prosi o anonimowość.

Balast infrastruktury

Eksperci dostrzegają też inne przyczyny tąpnięcia wskaźnika.

— Indeks GUS prezentuje wynik dla całego sektora. Nie rozdrabnia się na spółki mieszkaniowe lub zajmujące się inżynierią lądowo-wodną. To ważne, bo prawdopodobnie właśnie druga grupa przedsiębiorstw obniżyła morale w całej branży — uważa Bartłomiej Sosna, ekspert Spectisu, ośrodka badawczego analizującego sektor budowlany. Twierdzi, że sytuacja w mieszkaniówce jawi się w jasnych barwach, a liczba mieszkań oddawanych przez deweloperów rośnie, co przekłada się na wzmożone zapotrzebowanie na fachowców od wykończeniówki. Spowolnienie jest natomiast zauważalne na drogach i kolei.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Z gusowskich danych za I kw. 2019 r. wynika, że rentowność sprzedaży w przypadku podmiotów wyspecjalizowanych w inżynierii lądowej i wodnej była ujemna — wyniosła -1,7 proc. Roboty specjalistyczne i budowa budynków odznaczają się natomiast relatywnie wysoką rentownością — w granicach 5-6 proc. Średnia rentowność sprzedaży dla całego budownictwa wynosi 3,1 proc., co oznacza, że zaniżają ją właśnie przedsiębiorstwa realizujące projekty infrastrukturalne — mówi główny ekonomista PZPB.

Ocenia, że to właśnie wyniki I kw. mogą być odpowiedzialne za gorszą ocenę kondycji finansowej.

W cieniu gigantów

— Mikrusy słyszą też, co się dzieje w branży. Docierają do nich informacje np. o zawirowaniach w jednej z dużych firm generalnego wykonawstwa z Pomorza Zachodniego, która złożyła wniosek o upadłość, czy wycofaniu się włoskich firm z kilku kontraktów infrastrukturalnych na skutek przeszacowania marż na projektach podpisanych trzy, cztery lata temu. Mniejsze firmy mogą z tego powodu nieco na wyrost oceniać pogorszenie własnej sytuacji finansowej — diagnozuje Damian Kaźmierczak.

Jego zdaniem prawdopodobne jest jednak również, że część małych firm nawiązała współpracę z podmiotami, które znalazły się w bardzo trudnej sytuacji w związku ze wzrostem kosztów na rynku budowlanym i walczą teraz o przetrwanie.

— Realizacja projektów drogowych i kolejowych wymaga współpracy z dużą liczbą podwykonawców i wzajemnej synergii między małymi, średnimi i dużymi firmami. Kondycja generalnych wykonawców z obszaru infrastruktury — relatywnie gorsza za sprawą ciążących na nich kontraktów z lat 2015-17 — może wpływać na sytuację finansową mniejszych firm — uważa Damian Kaźmierczak Ekspert Spectisu przyczyn pogarszającej się sytuacji upatruje także w rosnącej konkurencji.

— Według REGON pod koniec pierwszego półrocza 2019 nad Wisłą działało 487 tys. firm budowlanych — o 27 tys. więcej niż rok temu. Samych mikrofirm przybyło 28 tys. Rosnąca konkurencja oraz mniejsza liczba projektów w sektorze publicznym mogą przekładać się na pogorszenie sytuacji w firmach zatrudniających od 1 do 9 pracowników — mówi Bartłomiej Sosna.

MAŁY WIELKI PROBLEM:

Zdaniem mikrusów największą barierą w prowadzeniu działalności budowlanej jest brak wykwalifikowanej kadry, a także nieustannie rosnące ceny materiałów budowlanych. Skarży się na to m.in. firma Baukrane, która dostarcza sprzęt budowlany.

[FOT. FOTOLIA]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło, Kamil Pastor - SpotData

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu