Chopinowskie menu obowiązuje do końca marca. Przygotowali je właściciel restauracji Paweł M. Kwiatkowski, szef kuchni Rafał Hreczaniuk i sommelier Norbert Dudziński. Menu i dobór win konsultował Wojciech Bońkowski, krytyk winiarski, muzykolog, stały współpracownik Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.– Urodziny Fryderyka Chopina sprzyjają spojrzeniu na postać muzycznego geniusza od niespodziewanej strony. Na przykład jego smakoszostwa – tego co jadał i pijał.



To pomijany dotąd, drobny, ale smakowity aspekt jego biografii. Sam Chopin zostawił na ten temat niewiele wzmianek, ale na podstawie świadectw przyjaciół i źródeł historycznych możemy w przybliżeniu zrekonstruować jego „smakosferę”.
Stanowiła ona z jednej strony odzwierciedlenie kolei jego życia – od dworskiej kuchni w Żelazowej Woli przez mieszczańską w Warszawie aż po współczesną tradycję kulinarną, rodzącą się w stolicy smaku – Paryżu.
Z drugiej – nosiła silne znamię osobowości Chopina, który uwielbiał gorącą czekoladę, potrafił wypić butelkę Bordeaux przy barze z Eugènem Delacroix, a w słynnej paryskiej restauracji Le Rocher de Cancale ze znawstwem zamawiał owoce morza dla całego towarzystwa – opowiada Wojciech Bońkowski.
W karcie są m.in. dziczyzna: tatar z sarny, prażony jęczmień, sorbet z brusznicy; do tego Weingut Leitz Rüdesheimer Berg Schlossberg Riesling Ehrenfels 2012, a ucztę dla uszu zapewnia Polonez g-moll WN2 (1817).
Kolejna potrawa to deser: delicja czekoladowa, czerwone pomarańcze, lody mazurkowe; a w kieliszkach José L. Ferrer Binissalem Crianza 2009. W tle rozbrzmiewa walc a-moll WN63 (1847).
Trzeci przysmak Chopina zmienia się co tydzień.
