Dziś inwestorzy z zapartym tchem śledzić będą wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej po kończącym się posiedzeniu. W tym tygodniu Leszek Balcerowicz, szef NBP i przewodniczący rady, sygnalizował, że jego zdaniem istnieje duże prawdopodobieństwo, iż inwestycje w tym roku rosnąć będą bardzo dynamicznie. Tę wypowiedź można odbierać jako próbę schłodzenia oczekiwań rynkowych na mocne luzowanie polityki pieniężnej. W ciemno można obstawić, że w podobnym tonie utrzymane będą również dzisiejsze komentarze członków władz monetarnych.
Wczoraj, w oczekiwaniu na wyniki posiedzenia RPP, uczestnicy rynku obligacji powstrzymywali się od zawierania dużych transakcji. Tak zresztą wyglądał cały tydzień, choć w jego drugiej połowie wraz z umocnieniem złotego rentowności spadły na całej długości krzywej o 5-10 pkt baz. W czwartek wzrosty cen kontynuowano, a o godz. 16.00 rentowność dwulatek wyniosła 5,56 proc. (spadek o 2 pkt baz. wobec zamknięcia w środę), pięciolatek — 5,55 proc. (spadek o 3 pkt baz.), a dziesięciolatek — 5,58 proc. (spadek o 1 pkt baz.).