Co ugotować dzieciom na obiad (RECENZJA)

opublikowano: 16-05-2016, 15:59

Dziecięcy kanał telewizyjny MiniMini+ pochwalił się pod koniec kwietnia wydaną wspólnie z Egmontem książką kucharską "Gotuj zdrowo dla dzieci". Jej niewątpliwym atutem jest dostępność większości składników dań oraz rekomendacja wystawiona przez Instytut Żywności i Żywienia.

Autorką przepisów jest Daria Ładocha, prowadząca na tym dziecięcym kanale program "Ugotuj mi mamo". Dołączono również całkiem sporo przepisów od rodziców maluchów oglądających MiniMini+.

Przykładowy przepis z książki
Wyświetl galerię [1/4]

Przykładowy przepis z książki AD

Przepisy uporządkowane są według pór posiłków: zaczyna ją "Śniadanko" kończy "Kolacja"; z wyjątkiem przepisów od widzów wszystkie są ładnie zilustrowane i czytelnie podane.

Mało wyrazisty tytuł "Gotuj zdrowo dla dzieci" może mieć słabą siłę przebicia na księgarskich półkach, zwłaszcza, że mamy małych dzieci szukając pomysłu na obiad, podwieczorek i kolacje dla swojej pociechy zaglądają raczej do internetu i na coraz liczniejsze kulinarne blogi. A szkoda, bo treść książki jest dobrym uzupełnieniem bazy w internecie, a do tego przyjemniej - przynajmniej mnie - szuka się inspiracji w pachnącej świeżym drukiem książce niż na tablecie lub smartfonie.

Nie brakuje tu modnych ostatnio wśród rodziców dań bezglutenowych oraz dopasowanych do innych niż bezglutenowa diet: bezmlecznej, bezmięsnej czy niskokalorycznej.

Nie będą również zawiedzeni miłośnicy komosy ryżowej, kaszy jaglanej czy ziaren chia, których nie brakuje wśród podążających za trendami rodziców małych dzieci.

Jednak to, co mnie przekonało po pierwszym przejrzeniu "Gotuj zdrowo dla dzieci" to raczej zwyczajność używanych tam składników oraz podawanie zamienników dla składników trudniej dostępnych, co nie bez znaczenia dla rodziców mniej zamożnych oraz mieszkających w mniejszych miejscowościach.

Po drugim przejrzeniu oraz wykonaniu kilku z zaproponowanych tam dań przekonała mnie kolejna rzecz: skrupulatność autorki i fachowość wydawcy, który widać sprawdził, czy na pewno wszystkie składniki zostały wymienione, a żadna ważna czynność w przygotowaniu potrawy nie została przypadkowo pominięta. A to niestety częste w wielu drukowanych książkach kucharskich.

Te dania się po prostu udają i przy żadnym nie miałam elementu zaskoczenia w stylu "skąd się wziął ten składnik, skoro nie było go na liście" albo "czemu autor zakłada, że każdy to wie, skoro nie wie".

I tak, po przetestowaniu kilku pozycji z "Gotuj zdrowo dla dzieci" moja 7-latka ma już kilka nowych ulubionych śniadań, obiadków i podwieczorków: placuszki orkiszowe, ciasteczka owsiane z białą czekoladą czy prawdziwy domowy budyń posypany ziarenkami granatu.

A ja mam podręczną inspirację na szybki obiad, do tego z rekomendacją Instytutu Żywności!

Przepis na szybkie PLACUSZKI ORKISZOWE

(połowa porcji podanej w książce; ilość wystarczająca na rodzinę 2+1)

1,5 szkl. kefiru

0,5 szkl. cukru trzcinowego

1 całe jajko

2 szkl. mąki orkiszowej (może być pełnoziarnista lub drobniej mielona)

0,5 łyżeczki sody oczyszczonej

do smażenia: olej roślinny

do posypania: cukier puder (opcjonalnie)

Wszystkie składniki od razu umieszczam w wysokim naczyniu i miksuję mikserem ok. 1 minuty. Ciasto powinno mieć gęstą konsystencję. 

Na patelni rozgrzewam olej, wykładam dużą łyżką porcje ciasta wielkości pożądanych placuszków i smażę z obu stron. Uwaga, szybko się smażą, a po przełożeniu na drugą stronę mocno rosną.

Usmażone i przestudzone posypuję cukrem pudrem lub podaję z kwaśną konfiturą (Do przepisu w książce dołączony jest przepis na mus malinowy ze świeżych malin, do podawania z placuszkami).

Smakują jak... bliny mojej babci! Dobre również na zimno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu