Coaltran poszedł w ręce niemieckie

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-09-06 00:00

Niemiecki przewoźnik — kupując firmę od producenta energii — wychodzi poza Śląsk, na którym robi się coraz ciaśniej.

PCC z Duisburga, prywatny niemiecki przewoźnik kolejowy, odkupił od Elektrociepłowni Warszawskich (EW) spółkę Coaltran, odpowiedzialną w nich za transport kolejowy. Wartość transakcji nie została ujawniona. Oferta PCC była najbardziej atrakcyjna, m.in. dlatego, że zawierała program rozwoju przejmowanej spółki.

— Jestem przekonany, że to transakcja, która w przyszłości może przynieść korzyści każdej ze stron — mówi Jacek Dreżewski, prezes EW.

To czwarta firma przewozowa PCC w Polsce. Ma być ważnym elementem strategii rozwoju działalności przewoźnika na rynku ogólnopolskim.

— Będzie pracować jako niezależny podmiot. Obsługa bocznic EW to tylko jeden z elementów działalności. Chcemy zdobywać nowe zlecenia od innych firm. Jesteśmy przekonani, że Coaltran będzie dobrym partnerem dla elektrowni i elektrociepłowni — mówi Piotr Maciejewski, przewodniczący rady nadzorczej PCC Rail Szczakowa, polskiej spółki PCC.

— Pozyskanie tej firmy do grupy to element strategii rozszerzania naszej działalności poza Śląsk. Region ma określoną pojemność i robi się tu coraz ciaśniej. A obsługa bocznic to — obok usług przewozowych i spedycyjnych — nasza trzecia specjalizacja — mówił w styczniu „PB” Mieczysław Olender, prezes PCC Rail Szczakowa.

W 2004 r. przychody ze sprzedaży Coaltran sięgnęły 108 mln zł. Firma zatrudnia 157 osób. Dysponuje taborem 20 lokomotyw i 300 wagonów specjalistycznych.

Piotr Maciejewski podkreśla, że firma zna swoje miejsce w szeregu i wie, że z PKP Cargo trudno jej rywalizować. Ma jednak wybrane obszary, w których chce zwiększać przewozy. W sierpniu jako pierwszy prywatny przewoźnik uruchomiła przewozy intermodalne. Postawiła sobie za cel osiągnięcie do 2010 r. 15 mln ton przewozów rocznie. Od stycznia do lipca tego roku przewiozła 4,5 mln ton towarów, natomiast w całym 2004 r. 8,5 mln ton.