Przedłużający się impas odnośnie podniesienia dopuszczalnego pułapu zadłużenia kraju i powrotu do pracy rządowych instytucji, skłaniał większość inwestorów do pozbywania się akcji.

Ostatecznie na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 0,87 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,71 proc. zaś Nasdaq spadł o 0,56 proc.
Z istotnych danych makro jakie napłynęły we wtorek na parkiet, na pierwszy plan wychodzi odczyt indeksu Empire State. Niestety, wskaźnik określający aktywność przemysłu przetwórczego w regionie Nowego Jorku spadł w wyliczeniu na październik z 6,3 do 1,5 pkt co jest najniższą wartością od pięciu miesięcy.
Mocnym wzrostem kursu mogli cieszyć się udziałowcy FedEx, jednego ze światowych liderów rynku usług kuriersko-logistycznych. Cena akcji zwyżkowała momentami o ponad 5 proc. Tak znacząca aprecjacja była wynikiem entuzjastycznej reakcji inwestorów na informację, że spółka chce skupić 32 mln akcji, stanowiących 10 proc. kapitału. W ramach obecnego już buy-backu firma skupuje z rynku 7,4 mln walorów.
Na wartości zyskiwały też papiery Johnson & Johnson. Największy na świecie producent produktów pielęgnacyjnych i ochrony zdrowia pochwalił się wynikami za trzeci kwartał, które przebiły oczekiwania analityków. Dodatkowo firma podwyższyła prognozę finansową na bieżący rok.
Wzięciem cieszyły się również papiery Microsoftu. Programistyczny gigant z Redmond otrzymał podwyższoną z trzymaj do kupuj rekomendację od analityków Jefferies. Kurs docelowy został podniesiony z 33 do 42 USD.