Comarch błysnął kwartalnymi wynikami

MZL
opublikowano: 03-03-2009, 00:00

Wczoraj na parkiecie był dzień spółki z Krakowa — jej akcje rosły po świetnych wynikach o kilkanaście procent. Ale i Asseco pokazało lwi pazur.

Wczoraj na parkiecie był dzień spółki z Krakowa — jej akcje rosły po świetnych wynikach o kilkanaście procent. Ale i Asseco pokazało lwi pazur.

Aż 37 mln zł zysku netto uzyskał Comarch w IV kw. 2008 r., co pozytywnie zaskoczyło analityków i rynek. Akcje rosły wczoraj na GPW nawet ponad 13 proc. (choć przy niewielkich obrotach). Powód: wynik był znacznie lepszy niż oczekiwane przez rynek 25 mln zł zysku. Analitycy podkreślają, że spółka wypracowała ten wynik dzięki działalności operacyjnej, a nie sztuczkom księgowym.

— Wynik operacyjny jest uczciwy, nie ma w nim żadnych tzw. one-offów — komentował dla PAP Sobiesław Pająk, analityk DM IDM.

Comarch poprawił wyniki na wszystkich poziomach: zysk operacyjny wyniósł 33,5 mln zł (oczekiwano ponad 20 mln zł), przychody wyniosły 313 mln zł. W całym 2008 r. spółka zanotowała ponad 700 mln zł przychodów (przy 581 mln zł rok wcześniej) oraz prawie 40 mln zł zysku netto (26 mln zł).

Wyniki największego konkurenta — Asseco Poland — też były znakomite. Spółka uzyskała w 2008 r. 327,7 mln zł zysku netto przy 2,8 mld zł przychodów (rok wcześniej odpowiednio 160 mln zł przy 1,3 mld zł). Wynik za IV kw. był blisko dwukrotnie lepszy niż przed rokiem — Asseco uzyskało 100 mln zł zysku przy 867 mln zł przychodów wobec 58 mln zł zysku i 465 mln zł przychodów w IV kw. 2007 r. Analitycy także pochwalili wyniki spółki. Obyło się jednak bez zachwytów, bo… tego oczekiwano, a spółka już przyzwyczaiła inwestorów do dobrych wieści. Efekt: wczoraj rano jej kurs nieznacznie spadał.

— Na 2009 r. planujemy także zadowalające wzrosty. Mamy 1,65 mld zł w portfelu zamówień, plany konsolidacji rynku w Polsce i za granicą. Badal jesteśmy w stanie silnie rosnąć — przekonuje Adam Góral, prezes Asseco Poland.

Podkreśla, że zamierza uczestniczyć w dużych projektach rządowych, planuje też nowe zamówienia w bankach i firmach ubezpieczeniowych.

— Liczymy m.in. na wdrożenie nowej wersji systemu w PZU. Wierzymy, że będziemy w stanie pomóc firmie za niewielkie pieniądze usprawnić ten system — mówi Adam Góral nawiązując do informacji, że PZU zamierza wymienić system centralny.

W ubiegłym tygodniu także bardzo dobre wieści przekazało Sygnity. W piątek zaś znacznym wzrostem wyników pochwalił się Comp Safe Support (CSS). Uzyskał w IV kwartale 145,8 mln zł przychodów i 15 mln zł zysku netto (317 mln zł przychodów i 17,5 mln zł zysku netto w całym 2008 r.)

— Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiągniętego zysku netto — mówi Jacek Papaj, prezes CSS.

Kryzys?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy