W drugiej połowie roku krakowski CDN zostanie wchłonięty przez giełdowy Comarch.
Dla klientów i partnerów firmy, jednego z największych producentów oprogramowania dla małych i średnich firm, rewolucji nie będzie — nazwa CDN pozostanie… jako oznaczenie serii produktów.
— Pod względem organizacyjnym CDN jest już częścią Comarchu, do zakończenia integracji obu firm brakuje jedynie finalizacji procesu prawnego. Marka Comarch z pewnością umożliwi nam lepsze pozycjonowanie produktów na rynku i dojście z nową ofertą do jej obecnych klientów — mówi Zbigniew Rymarczyk, prezes CDN.
CDN znany jest głównie jako twórca oprogramowania serii Klasyka oraz Optima — systemów ERP dla małych firm. Producent ma jednak aspiracje i chce sięgnąć do kieszeni większych klientów, dlatego coraz silniej promuje rozwiązania z wyższej półki — XL oraz Egerię.
Zdaniem prezesa Rymarczyka, firma już teraz skutecznie konkuruje z oprogramowaniem Microsoftu (Axapta, Navision, Great Plains), SAP (Business One) oraz krajowych producentów — Teta, BPSC i Matrix.pl. Know how Comarch ma w walce o klienta wydatnie pomóc.
Dla 600 partnerów handlowych firmy wchłonięcie CDN nie wywoła znaczących zmian, choć firma zapowiada uruchomienie w kwietniu nowego programu dla sieci resellerskiej, gdzie ma bardziej zadbać o kompetencje partnerów i rokrocznie ich certyfikować.
Dla klientów (ponad 40 tys.) zmiany prawdopodobnie będą niezauważalne, obsługiwani są w zdecydowanej większości przez partnerów, a do zmiany nazwy producenta oprogramowania są przygotowywani.
— Marka CDN nie zniknie z rynku. Do połączenia przygotowujemy się od dawna, m.in. z tego powodu produkty te już od ponad roku są sprzedawane pod ogólną marką Comarch-CDN. Wspólny brand pozwala nam efektywniej prowadzić kampanie reklamowe — zapewnia Rafał Chwast, wiceprezes i dyrektor finansowy Comarchu.
Przejęcie udziałów w CDN od jej założycieli kosztowało giełdową spółkę 12 mln zł.