ComputerLand i Kamsoft wygrały przetarg

Elżbieta Cierlica
opublikowano: 1999-09-23 00:00

ComputerLand i Kamsoft wygrały przetarg

Informatyzacja Kas Chorych

Wczoraj Zakład Zamówień Publicznych Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej ogłosił wyniki przetargu na dostawę, instalację oraz wdrożenie systemu informatycznego wspomagania działalności Kasy Chorych. Wygrały go Compu-terLand i Kamsoft.

Dziewięcioosobowa Komisja Przetargowa pod przewodnictwem Jarosława Kalinowskiego za najkorzystniejszą w grupie A (obejmuje ona dostawę, instalację i wdrożenie systemu komputerowego w Mazowieckiej Kasie Chorych i siedmiu innych kasach regionalnych) uznała ofertę firmy ComputerLand. Cena za całość zamówienia wyniosła 14,7 mln zł. W grupie B (obejmującej komputeryzację Śląskiej Kasy Chorych i siedmiu pozostałych kas) zwyciężyło Przedsiębiorstwo Informatyczne Kamsoft z Katowic. Firma ta zaoferowała cenę 14,9 mln zł.

Zwycięzcy przetargu dostarczą dwa różne, opracowane niezależnie od siebie, ale jak zapenia prezes ComputerLandu w pełni kompatybilne systemy.

Najtańszą ofertę w grupie A złożyła firma Apexim — 13 mln zł, zaś najdroższą COMP — ponad 19 mln zł. Podobna rozpiętość cenowa była w grupie B. Najtańsza była propozycja Apeximu — 13,2 mnl zł, a najdroższa Compu — 25,5 mln zł.

Przetarg na informatyzację Kas Chorych ma za sobą długą historię protestów i odwołań. Część firm zwracała uwagę na to, że specyfikacja istotnych warunków zamówienia narusza ustawę o zamówieniach publicznych. Największe oburzenie wywołały kryteria oceny ofert. Pierwotnie za jej cenę przyznawano 35 pkt, za jakość rozwiązania — 45 pkt, a za czas wykonania 20 punktów. Przy zastosowaniu szczegółowych kryteriów okazywałoby się, że mogłoby wygrać całkiem przeciętne rozwiązanie techniczne, za które trzeba byłoby zapłacić duże pieniądze. W efekcie zostały one zmienione: za każde z trzech wymienionych wyżej kryteriów postanowiono przyznać odpowiednio 48, 50 i 2 pkt. Nie zakończyło to protestów firm. Compaq zarzucił zamawiającemu, że w taki sposób skonstruował warunki zamówienia, iż utrudniają one uczciwą konkurencję i nierówno traktują oferentów. Przedstawiciele tej firmy zaznaczali, iż wybór wykonawcy może nastąpić z rażącym naruszeniem ustawy o zamówieniach publicznych. Zamawiający nie uznał tych argumentów, a Compaq się wycofał z udziału. Podobnie postąpiły firmy Debis i Sybase.

Dalsza gra będzie się toczyć między zwycięzcami i pokonanymi, którym przysługuje prawo złożenia protestu w ciągu siedemiu dni.