Już wczoraj na zamknięciu sesji indeks blue chipów osunął się do poziomu 1791 pkt., tj. o zaledwie 2 pkt. wyższego, niż w sylwestra. Dziś przecena jest kontynuowana i rozkręca się z każdą minutą. Obroty nie są może przygniatające, ale na tyle duże, by nie ignorować wymowy spadków. Zwłaszcza w odniesieniu do WIG20, choć i mWIG40 i sWIG80 po umiarkowanie pozytywnym otwarciu tracą coraz więcej. Wyraźnie słabnie też złoty.
Wśród blue chipów najbardziej odstają KGHM, Pekao i PKO BP, które przy sporych obrotach spadają o 4-5 proc.
Spadki to konsekwencja kiepskich nastrojów na rynkach zagranicznych, wywołanych m.in. taniejącymi surowcami i obawami o wyniki spółek. Przecena na Wall Street rozlała się na Azję (Hang Seng spadł o 2,2 proc., Nikkei 225 aż o 5,2 proc.), Pod znakiem spadków dzień zaczęły też indeksy europejskie.
Na rodzimym podwórku nie brakuje jednak spółek, które pozwalają zarobić. Wyróżnia się przede wszystkim Immoeast (Merill Lynch podniósł właśnie rekomendację dla spółki z „gorzej niż rynek” do „neutralnie”), Hutmen, Impexmetal i Magna Polonia.
Po początkowej zwyżce pod kreskę „zjechał” Famur, który wczoraj bez wyraźnego powodu zyskał 25 proc.
Nie zmienia się kurs Bytomia. „PB” pisze, że spółka najprawdopodobniej obniży prognozę na ten rok, mówiącą o 180 mln zł przychodów i 10 proc. rentowności netto. Zarząd tłumaczy to pogorszeniem nastrojów konsumenckich.
O celach na 2009 r. w „Pulsie Biznesu” opowiada również Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu. Budowlana firma chce zwiększyć udział w portfelu zleceń z segmentu infrastrukturalnego (naturalny krok w sytuacji ochłodzenia koniunktur w budownictwie przemysłowym i komercyjno-mieszkaniowym) oraz na zwiększenie eksportu. W sumie jednak sprzedaż w tym roku powinna się utrzymać na poziomie tej z 2008 r. (ok. 950 mln zł). Notowania spółki idą w górę o 2,2 proc.
„Parkiet” spekuluje, że Krzysztof Jędrzejewski, spadkobierca majątku zmarłego brata – Leszka, najprawdopodobniej zdecyduje się na sprzedaż posiadanego, ok. 10 proc. pakietu akcji Ponaru Wadowice. Kurs spółki spada o 1,6 proc.
Gazeta pisze też o zamierza zredukowania kosztów biznesu, prowadzonego przez Action na Ukrainie. Dystrybutor IT ograniczył m.in. zatrudnienie i wynajmowaną powierzchnią sklepową. Sprzedaż na Ukrainie to jednak niewielki procent (ok. 4 proc.) łącznych obrotów Action, które w roku obrotowym 2007/2008 wyniosły 2,34 mld zł. Papiery spółki taniały na początku sesji o 2 proc.