Coraz mniejsze firmy pytają o CFM

opublikowano: 25-06-2017, 22:00

Pierwsze miesiące 2017 r. przyniosły rekordy w sprzedaży usług leasingowych. Eksperci spodziewają się utrzymania dobrej koniunktury.

W pierwszym kwartale 2017 r. polska branża leasingowa sfinansowała inwestycje warte 15 mld zł. Szczególnie dobre wyniki odnotowała w finansowaniu pojazdów osobowych i dostawczych do 3,5 t (wzrost o 19,7 proc. rok do roku), a wartość nowych kontraktów wyniosła 6,7 mld zł. — Dwucyfrowa dynamika rozwoju rynku sprzedaży nowych samochodów i usług CFM utrzyma się w kolejnych kwartałach, a będzie temu sprzyjała prognozowana na 2017 r. dobra koniunktura gospodarcza, w tym wzrost PKB, konsumpcji indywidualnej i inwestycji — wylicza Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy i wiceprezes Grupy Masterlease.

Rozkręcona koniunktura

Daniel Mrozek, dyrektor marketingu i wsparcia sprzedaży w BZ WBK Leasing, przekonuje wręcz, że przy obecnym poziomie PKB w 2017 r. jest szansa na ustanowienie nowego rekordu.

— Prognozowany rozwój rynku będzie się opierał na pojazdach lekkich ze względu na duży popyt krajowy i korzystne przepisy fiskalne, pojazdach ciężkich za sprawą wymiany starego taboru samochodowego na nowy z normą spalania Euro 6, utrzymującym się wzroście eksportu oraz na finansowaniu maszyn — uważa Daniel Mrozek. Klientów przybywa, bo oprócz tradycyjnych klientów, czyli międzynarodowych korporacji, do CFM (car fleet management — zarządzanie flotą samochodów) przekonują się polskie spółki, w tym również z sektora MSP. Coraz więcej przedsiębiorców przywiązuje wagę do wygody, mobilności, a nie do posiadania samochodów. Grzegorz Szymański, dyrektor generalny Arval Polska, tłumaczy, że największym zainteresowaniem cieszą się obsługa techniczna, assistance, likwidacja szkód, wymiana ogumienia, obsługa kart paliwowych — słowem, wszystko, co tradycyjnie jest kojarzone z FSL (full service leasing).

— Rośnie też popularność samochodu zastępczego i obsługi door to door. Coraz więcej klientów wie, że zapewnienie mobilności pracownikom przekłada się bezpośrednio na wyniki biznesowe. Chętnie korzystają też z raportowania on-line i telematyki — opowiada Grzegorz Szymański. Zaznacza, że kontrakty w sektorze CFM w Europie Zachodniej są średnio dłuższe niż w Polsce, ale można się spodziewać, iż także u nas, wraz z poprawą infrastruktury drogowej, będą się wydłużały.

Z pełnym serwisem

Na wybór formy finansowania (zakup za własne pieniądze, kredyt lub np. FSL) floty bądź pojedynczego samochodu wpływa kilka spraw. Na przykład podatki. — W przypadku leasingu finansowego wprowadza się samochód do ewidencji, zaś kosztem jest amortyzacja i część odsetkowa raty. Z kolei w leasingu operacyjnym kosztem jest zapłacona rata. Wynajem pozwala zawrzeć w racie wszelkich kosztów związanych z użytkowaniem auta: finansowania, ubezpieczenia, opon, serwisu, administrowania flotą. Takich możliwości nie daje kredyt, w którego przypadku kosztem są odpisy amortyzacyjne. Przy zakupie za gotówkę przedsiębiorca uzyskuje możliwość włączenia w koszt uzyskania przychodu i odliczenia od podatku VAT całej kwoty transakcji i kosztów związanych z eksploatacją auta — tłumaczy Konrad Karpowicz. Efektywność i przewidywalność kosztów to kolejne czynniki ważne przy finansowaniu aut i stanowiące de facto o przewadze wynajmu długoterminowego.

— Za stałe miesięczne koszty firma otrzymuje pełny outsourcing — zarządzający flotą przejmuje wszystkie obowiązki związane z eksploatacją, utrzymaniem, ubezpieczeniem, serwisowaniem, przeglądami, wymianą opon, asystą w nieprzewidzianych sytuacjach. To szczególnie ważne dla dużych firm, które mają kilkutysięczne floty, ale te zalety dostrzegają również mniejsi przedsiębiorcy — twierdzi Konrad Karpowicz. Przedsiębiorcy wybierają na ogół wynajem długoterminowy. Zdaniem Grzegorza Szymańskiego, finansowane w ten sposób floty są bardziej ekologiczne, gdyż najmłodsze, regularnie odnawiane i zawsze prawidłowo serwisowane. — Ten sposób finansowania minimalizuje też ogólny koszt zapewnienia mobilności pracownikom. I to zarówno dla przedsiębiorców dużych, z flotami po kilkaset bądź kilka tysięcy samochodów, jak dla sektora MSP, gdzie firmy mają zwykle od jednego do kilkudziesięciu aut — zapewnia Grzegorz Szymański. Dodaje, że dla dużych firm oprócz kosztu usługi najważniejsza jest możliwość outsourcinguzarządzania flotą, narzędzia do raportowania i transparentność działań. Natomiast dla MSP i mikrofirm liczy się wygoda (tzw. one stop shopping) i możliwość skorzystania z ofert specjalnych, czyli z siły zakupowej firm CFM.

Leasing z serwisem

Z badań „Leasing Index” wynika, że korzystanie z leasingu deklaruje 36 proc. polskich przedsiębiorstw z segmentu MSP. Wśród firm zatrudniających do 49 pracowników odsetek ten wynosi 35 proc. Zdecydowanie częściej z leasingu korzystają średnie firmy (50- 249 pracowników) — 81 proc. — Przedstawiciele średnich przedsiębiorstw mają coraz większą wiedzę o polityce inwestycyjnej. Poszukują i weryfikują optymalne źródła finansowania — twierdzi Daniel Mrozek. Konrad Karpowicz przekonuje, że o korzyściach z CFM coraz więcej wiedzą także w nawet małych firmach, które chętnie sięgają np. po leasing z serwisem.

— Pozytywny wpływ na wzrost zainteresowania usługami CFM będą coraz bardziej wywierały także innowacje, przede wszystkim digitalizacja sprzedaży. Dotarcie z ofertą i umożliwienie zakupu za pośrednictwem internetu oznacza większą dostępność aut i większą grupę potencjalnych odbiorców — zapewnia Konrad Karpowicz. &

Coraz lepiej. Rok 2016 był rekordowy dla polskiej branży leasingowej. Przy obecnym poziomie PKB w 2017 r. jest szansa na ustanowienie nowego rekordu — mówi Daniel Mrozek, dyrektor marketingu i wsparcia sprzedaży w BZ WBK Leasing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DOROTA KACZYŃSKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu