Coraz więcej Polaków chodzi do klubów fitness

Materiał partnera
opublikowano: 30-07-2018, 16:13

Moda na zdrowy styl życia nie jest jedynym bodźcem dla naszej aktywności fizycznej – dużą rolę w tym trendzie odgrywają programy sportowe oferowane pracownikom firm w ramach benefitów pozapłacowych.

Około 40 proc. Polaków rezerwuje w swoim wolnym czasie miejsce na aktywność fizyczną, i to w stopniu zalecanym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Co to oznacza? Co tydzień potrafią wypracować równoważnik metaboliczny na poziomie 600 MET-minut. By go osiągnąć należy uprawiać sport o umiarkowanej intensywności (np. przejażdżka rowerem) przez co najmniej 150 minut, lub podjąć się wysiłków o wysokiej intensywności (np. szybki bieg) przez minimum 75 minut w ciągu tygodnia.

– Można założyć, że w kolejnych latach coraz więcej Polaków będzie zasilać grupę „600 MET-minut”. Warto również dodać, że te pozostałe 60 proc. mieszkańców Polski nie pozostaje zupełnie bezczynnych. Jak bowiem wynika z raportu MultiSport Index 2018 – 62 proc. Polaków do pewnego stopnia uprawia jakiś sport w tym aż 48 proc. ćwiczy przynajmniej raz w tygodniu – wylicza Adam Radzki, członek Zarządu Benefit Systems.

Rekreacja albo fit

Według raportu MultiSport Index 2018, badania Benefit Systems zrealizowanego z Kantar TNS, najchętniej biegamy a także spacerujemy, jeździmy na rowerze, uczęszczamy do siłowni czy też do klubu fitness. Raport wyjaśnia również jakie czynniki warunkują naszą aktywność fizyczną. Tu wiele zależy od naszego miejsca zamieszkania. Dziś uprawianie sportu to domena dużych miast, do czego przyczynia się rozbudowana infrastruktura obiektów sportowych. Najbardziej aktywni fizycznie są mieszkańcy województwa lubuskiego, śląskiego oraz warszawiacy. Najsłabiej zaś pod tym względem wypadają osoby mieszkające na Warmii i Mazurach, Pomorzu Zachodnim oraz na Podkarpaciu.

Indeks wyodrębnia także cztery różne grupy aktywnych fizycznie Polaków. Są to: „Rekreacja!”, „Być FIT!”, „Kumple z boiska” oraz „Pro-amator”. Każda z tych grup charakteryzuje się odmiennymi motywacjami, podejściem do zdrowia i odżywiania, a także potrzebami związanymi ze sportem. Najwięcej osób (7,4 mln osób), zasila segment „Rekreacja!” który ćwiczy dla zdrowia i najczęściej wybiera rower oraz gimnastykę i nordic walking. Na drugim miejscu są amatorzy sylwetki fit (5,8 mln osób), odwiedzający najchętniej pływalnie i kluby fitness. Warto przy tym dodać, że liczba klubowiczów fitness zwiększa się sukcesywnie z roku na rok. Według raportu Deloitte The European Health & Fitness Market 2018, w ubiegłym roku były to już prawie 3 miliony osób, które z reguły korzystają z pakietów sportowo-rekreacyjnych oferowanych przez pracodawców w ramach świadczeń motywacyjnych. Pod względem zainteresowania tą formą aktywności fizycznej, powoli doganiamy średnią europejską.

– Najwyższy wskaźnik pokazujący relację liczby klubowiczów fitness do liczby ludności danego kraju, jest w krajach skandynawskich (19 proc.) oraz w Holandii (17 proc.). W Polsce wynosi on 7,7 proc. Wielkość ta jest podobna do średniej dla całej Europy (7,6 proc.) i nieco niższa niż średnia dla wszystkich analizowanych w badaniu krajów (8 proc.) – wyjaśniają autorzy raportu.

– Najwyższy wskaźnik pokazujący relację liczby klubowiczów fitness do liczby ludności danego kraju, jest w krajach skandynawskich (19 proc.) oraz w Holandii (17 proc.). W Polsce wynosi on 7,7 proc. Wielkość ta jest podobna do średniej dla całej Europy (7,6 proc.) i nieco niższa niż średnia dla wszystkich analizowanych w badaniu krajów (8 proc.) – wyjaśniają autorzy raportu.

Zastrzyk gotówki

Jak pokazują szacunki Ministerstwa Sportu i Zdrowia, 41 proc. polskich gospodarstw domowych ma w swoim budżecie zarezerwowane wydatki na sport i rekreację ruchową. Przeciętnie wydajemy na ten cel ok 1 tys. zł rocznie, w tym główną składową stanowią właśnie zajęcia sportowe (594 zł). Rośnie też liczba pracodawców gotowych zainwestować w aktywność fizyczną swoich pracowników. Niemały udział w tej nadwiślańskiej sportowej modzie ma Grupa Benefit Systems. Jej przedstawiciele wskazują na kilka istotnych liczb. – Pół miliona użytkowników naszych kart nie korzystało z oferty obiektów sportowych przed otrzymaniem karty MultiSport. Co więcej, znaczna część ankietowanych przez nas osób (78 proc.) deklaruje, że ćwiczy częściej właśnie dzięki programowi MultiSport. Pozwolił osobom nawet bardzo zapracowanym, nie tylko zapoznać się z ofertą klubów sportowych, fitness i innych miejsc, ale też po prostu rozwinąć pasję do sportu. Bo sporo osób, które chciały wypróbować nasze karty z czystej ciekawości, ostatecznie zasiliło grono stałych bywalców obiektów sportowych – odpowiada Adam Radzki z Benefit Systems.

Dzięki karcie MultiSport do właścicieli obiektów sportowych w całym kraju trafiło ponad 2 mld złotych przychodów w ostatnich kilku latach. Ponadto, w samym tylko 2017 r. Benefit Systems, w ramach pożyczek, wsparła swoich partnerów kwotą 20 mln zł. Również w tym roku właściciele obiektów sportowych współpracujący z Benefit Systems mogą liczyć na wsparcie finansowe by jeszcze lepiej rozwijać nowoczesne usługi w sferze sportowo-rekreacyjnej.

Dla dzieci i seniorów

Poza ofertą sportowych kart pracowniczych, Grupa Benefit Systems podejmuje działania edukacyjne, które zmieniają podejście Polaków do kondycji fizycznej. Firma zaczęła wspierać dzieci oraz seniorów w różnorodnych aktywnościach sportowych.

Z panującym wszechobecnie bezruchem wśród dzieci walczą dziś Aktywne Szkoły MultiSport. To projekt uruchomiony na Dolnym Śląsku pod koniec 2017 r., we współpracy z Fundacją V4 Sport. W tym roku, przedsięwzięcie obejmuje 30 szkół podstawowych i niemal 10 tys. dzieci (z klas 4-6). Ma na celu zmotywowanie uczniów do ruchu oraz budowę świadomości wśród nauczycieli i rodziców o tym jak istotna jest rola sportu w rozwoju młodych organizmów. A zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, dzieci powinny poświęcić na ruch co najmniej godzinę każdego dnia.

Z panującym wszechobecnie bezruchem wśród dzieci walczą dziś Aktywne Szkoły MultiSport. To projekt uruchomiony na Dolnym Śląsku pod koniec 2017 r., we współpracy z Fundacją V4 Sport. W tym roku, przedsięwzięcie obejmuje 30 szkół podstawowych i niemal 10 tys. dzieci (z klas 4-6). Ma na celu zmotywowanie uczniów do ruchu oraz budowę świadomości wśród nauczycieli i rodziców o tym jak istotna jest rola sportu w rozwoju młodych organizmów. A zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, dzieci powinny poświęcić na ruch co najmniej godzinę każdego dnia.

W tym roku został również uruchomiony pilotażowy program MultiSport Senior dedykowany osobom po 60 roku życia. Na seniorów posiadających tę kartę czekają dedykowane zajęcia fitness, warsztaty nauki tańca oraz specjalne ćwiczenia pamięci czy spotkania z fizjoterapeutą. Karta otwiera również dostęp do basenów i grot solnych. To niezwykle ważna inicjatywa w obliczu drastycznie starzejącej się europejskiej populacji. W Polsce, według prognoz GUS, w 2050 r. aż 42 proc. mieszkańców miast i 38 proc. mieszkańców wsi będzie miało co najmniej 60 lat.

– Nasz program MultiSport Senior ma przede wszystkim obalić stereotyp, że sport jest tylko dla młodych. To nieprawda. Jest dla każdego. Dzięki aktywności fizycznej dostajemy potężny zastrzyk energii życiowej, tak potrzebnej zwłaszcza starszym, zmęczonym osobom. Regularne ćwiczenia poprawiają ogólny stan zdrowia, metabolizm oraz obniżają ciśnienie tętnicze – zapewnia Adam Radzki.

 

Sport integruje i motywuje pracowników

Karty sportowe pomagają pracodawcom budować lojalność personelu. Aktywność fizyczna pobudza również kreatywne myślenie i łagodzi stres.

Wszyscy dobrze znamy tę starą jak świat maksymę, że sport to zdrowie. Ale już znacznie mniej osób rozumie, że sport pozwala na efektywniejszą pracę i redukuje zwolnienia chorobowe. Z badań Sedlak&Sedlak wynika, że pracownik, który regularnie ćwiczy swoje ciało zgłasza, statystycznie, aż cztery dni chorobowe mniej niż w przypadku osoby nieaktywnej sportowo. To, w skali makro bardzo duża różnica. Dla przykładu, z szacunków Ministerstwa Sportu i Turystyki wynika, że gdyby co druga nieaktywna fizycznie w Polsce osoba zaczęłaby ćwiczyć, o 6 proc. spadłaby liczba zwolnień chorobowych a ich koszt zmniejszyłby się o 3 mld zł rocznie, w tym o 440 mln zł w postaci kosztów systemu opieki zdrowotnej.

– Polskie firmy już dostrzegają wymierne ekonomiczne korzyści płynące z fizycznej aktywizacji pracowników. Karnety umożliwiające wejście na siłownię, do klubów fitness, basenów i wielu innych miejsc sportowych cieszą się dziś dużym uznaniem wśród firm, które chcą motywować pracowników poprzez benefity pozapłacowe – zapewnia Adam Radzki z Benefit Systems, oferującej karty MultiSport. Karty te pozwalają korzystać z ponad 4000 obiektów sportowych w całym kraju.

W lepszej kondycji

Aktywność sportowa to przede wszystkim więcej endorfin, głębsze dotlenienie całego organizmu, wzmocnienie jego odporności i lepsze samopoczucie. – Jeśli ćwiczymy regularnie, obserwujemy postępy, rośnie nasza satysfakcja i poprawia się samoocena. Wysiłek fizyczny pomaga eliminować stres – przekonuje Adam Radzki.

Samych zdrowotnych korzyści z regularnych ćwiczeń jest naprawdę sporo. Z raportu przygotowanego przez Resort Sportu i Turystyki wynika, że aktywność fizyczna przyczynia się na przykład, do ograniczenia ryzyka chorób układu krążenia, które uchodzą dziś za główną przyczynę zgonów w Polsce. Dzięki ćwiczeniom mamy też szansę zminimalizować nawet o ok. 1/3 ryzyko wystąpienia zawału serca oraz udaru. Ponadto ruch fizyczny znacznie obniża prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę typu II oraz na niektóre nowotwory: raka jelita grubego, raka piersi czy raka trzonu macicy. Regularne ćwiczenia zmniejszają też ryzyko osteoporozy. Aktywność fizyczna może zahamować proces spadku sprawności umysłowej w wieku senioralnym.

Jednocześnie coraz większa liczba badań pokazuje, że sport wpływa również na inne obszary naszego życia, nie tylko na zdrowie. Osoby aktywne fizycznie osiągają w kolejnych etapach swojego życia lepsze wyniki w nauce oraz lepiej adaptują się do ciągłych zmian na rynku pracy.

Aktywność fizyczna pracowników ma bardzo konkretny wymiar oszczędności finansowych dla pracodawców. Jak pokazują wyniki symulacji – gdyby udało się pobudzić do ruchu Polaków do tej pory nieaktywnych fizycznie i odsetek ćwiczących osiągnąłby poziom 70 proc. czyli tyle ile notują najbardziej aktywne fizycznie kraje europejskie, to spadek przeciętnej liczby absencji pracowniczych wyniósłby 6 proc. co przyniosło by polskim firmom ok. 3 mld rocznie oszczędności w skali roku. Wzrosłaby także liczba osób pracujących o ok. 100 tys., co z pewnością nie pozostałoby bez znaczenia dla polskiej gospodarki. Z kolei oszczędności służby zdrowia, m.in. dzięki znacznej redukcji hospitalizacji, wyniosłyby około 440 mln zł rocznie. To mniej więcej tyle co roczne wydatki całego budżetu średniej wielkości miasta w Polsce, na przykład Koszalina. A gdyby przyjąć najbardziej optymistyczny scenariusz, w którym każdy Polak zaczyna ćwiczyć, cała polska gospodarka i służba zdrowia zanotowałaby oszczędności sięgające nawet 7 mld rocznie.

Lojalni pracownicy

Szereg korzyści wymieniają sami przedsiębiorcy, których pracownicy przekonali się do ćwiczeń. I nie jest to tylko czysta ekonomia w postaci zaoszczędzenia kosztów ze zwolnień chorobowych itp. Firmy, zachęcając swoich podwładnych do aktywnych ćwiczeń, mogą liczyć na świetnie zgraną i kreatywną kadrę. A w dzisiejszych czasach, gdy na rynku pracy warunki gry dyktuje pracownik, jest to rzecz właściwie bezcenna.

– Osoby regularnie ćwiczące są pełne energii. Wywiązują się ze swoich obowiązków szybko i dokładnie. Są mniej zestresowane, przez co bardziej skoncentrowane na swoich zadaniach i do tego kreatywne. Znacznie rzadziej też wypalają się zawodowo czy popadają w stany depresyjne. W efekcie są więc znacznie bardziej wydajne i efektywne. Reasumując, sport zmienia codzienne przyzwyczajenia pracowników, co w konsekwencji prowadzi do korzystnych zmian w pracy zespołowej jak i całej organizacji i działaniu firmy. Nic dziwnego, że pracodawcy coraz chętniej przystępują do różnych programów sportowych – zapewnia Adam Radzki.

Do rosnącej popularności kart sportowych dla pracowników przyczyniają się również realia na rynku pracy – dla osób, które przychodzą na rozmowę rekrutacyjną, oprócz dobrej pensji liczą się dodatkowe świadczenia pozapłacowe. A wśród wszystkich oferowanych benefitów największą popularnością, obok opieki zdrowotnej, cieszą się właśnie karty sportowe, które dają dostęp do przeróżnych aktywności sportowych, jak na przykład: basen, fitness, siłownia, aerobik, joga, nauka tańca, sztuk walki, squash czy ścianka wspinaczkowa. Każdy może więc po pierwsze, spróbować nieznanych dotąd dyscyplin, a po drugie – dopasować zajęcia do swoich potrzeb.

Jest jeszcze jeden ważny dla pracodawcy czynnik motywujący do udziału w programach sportowych. – Posiadanie karty MultiSport przyczynia się do wzrostu lojalności wobec pracodawcy, co w naszych badaniach potwierdziło aż 90 proc. respondentów. To pozwala zmniejszyć rotację personelu, która żadnemu przedsiębiorstwu nie wychodzi na dobre. Z kart MultiSport korzystają już nie tylko duże koncerny. Interesują się nimi także i firmy średnie czy nawet małe – kilkunastoosobowe. Widzą jak ten bonus pracowniczy zmienia ich wizerunek: rynek zaczyna w nich widzieć przedsiębiorcę dbającego o zdrowie fizyczne i psychiczne swoich pracowników – tłumaczy Adam Radzki.

Milion sportowców

O tym jak popularna w Polsce staje się aktywność fizyczna, świadczy rosnąca z roku na rok i to nierzadko w dwucyfrowym tempie liczba osób korzystających z kart MultiSport. Dla przykładu, Grupa Benefit Systems w wynikach za 2017 r. zanotowała 865,5 tys. użytkowników kart MultiSport w Polsce a za granicą – 131 tys. Liczby te szybko rosną. Dziś w samej Polsce z programu sportowego grupy korzysta prawie 1 mln osób. Spółka działa również w innych krajach. Swoją zagraniczną pozycję zaczęła budować w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, u naszych południowych sąsiadów – kartę MultiSport oferuje w Czechach i na Słowacji oraz w Bułgarii. W tym roku zadebiutowała na nowym rynku – w Chorwacji, planowane jest też uruchomienie sprzedaży kart w Grecji. – Interesują nas przede wszystkim kraje w tych częściach Europy, w których branża fitness jest rozdrobniona bo tam najpełniej sprawdza się nasza karta jako produkt łączący firmy i ich pracowników z sieciami lokalnych klubów fitness i innych obiektów sportowych – wyjaśnia Adam Radzki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Coraz więcej Polaków chodzi do klubów fitness