Coraz więcej pracowników zza krat

opublikowano: 22-11-2021, 20:00

Zarobkowo pracuje już co czwarty więzień w Polsce. Łącznie jest ich ponad 17 tys., co oznacza, że wkrótce może paść rekord sprzed pandemii.

Zapotrzebowanie na pracowników bije rekordy, a – jak wynika z najnowszego raportu Polskiego Forum HR „Trendy w zatrudnieniu 2021” – w najbliższych latach braki na rynku pracy będą coraz większe. Kolejne firmy sięgają więc po pracowników w więziennych uniformach. Służba Więzienna (SW) ma obecnie prawie 800 umów dotyczących zatrudnienie skazanych poza terenem zakładów penitencjarnych.

Coraz bliżej rekordu

Na koniec września (to ostatnie dostępne dane) zatrudnionych było łącznie prawie 34,8 tys. skazanych i ukaranych, czyli ponad 55 proc. wszystkich osadzonych w Polsce – informuje SW. To też oznacza, że zatrudnionych jest pięciu na sześciu więźniów zdolnych do pracy. Część tej grupy zarabia, a część pracuje nieodpłatnie.

W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba osadzonych, którzy pracują i mogą zarabiać. Na koniec 2015 r., czyli zanim rozpoczęto realizację programu „Praca dla więźniów”, zatrudnionych było ogółem około 24 tys. skazanych i ukaranych, czyli nieco ponad jedna trzecia wszystkich.

Odpłatnie pracowało wówczas niespełna 10 tys. osadzonych, czyli około 15 proc. ogółu przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych. Teraz jest to już ponad 17 tys. osób, co oznacza, że wynagrodzenie otrzymuje co drugi pracujący więzień. Rekordowa pod tym względem była końcówka 2019 r., kiedy odpłatną pracę miało prawie 18,3 tys. osadzonych. Niedługo potem przyszła jednak pandemia, która znacznie ograniczyła możliwości pracy zarobkowej, szczególnie w zewnętrznych firmach. 2021 r. przyniósł jednak wyraźne odbicie i obecnie liczba osadzonych, którzy pracują zarobkowo, coraz wyraźniej zbliża się do najwyższego poziomu w historii.

Paczka od więźnia

Wśród kontrahentów SW są firmy państwowe, m.in. Lasy Państwowe, spółki z grupy PKP i Poczta Polska, ale także przedsiębiorstwa prywatne.

- Współpracę rozpoczęliśmy w 2016 r. – potwierdza Justyna Siwek, rzecznik Poczty Polskiej.

W październiku firma zatrudniała więźniów w wymiarze 137 etatów. Zajmowali się przede wszystkim załadunkiem i rozładunkiem samochodów oraz sortowaniem przesyłek gabarytowych. Obecnie np. w jednym z zakładów rozdzielają tzw. przesyłki reklamowe gabarytowe, a w innym naprawiają zepsute palety używane przez Pocztę Polską. Rzeczniczka zapewnia, że nie mają kontaktu z klientami.

Poczta Polska zatrudnia osadzonych w Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie, ale rozmawia już o podpisaniu umów dotyczących pracy w Bydgoszczy, Olsztynie i Białymstoku.

Warsztat dla alimenciarza

Firma przyjmuje do pracy osoby, które nie są recydywistami, sprawdziły się w innym miejscu jako pracownicy lub wolontariusze i odbywają karę za lżejsze przewinienia (m.in. prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu).

- Dajemy osadzonym szansę na zdobycie doświadczenia zawodowego i spłatę zobowiązań finansowych – wyjaśnia Justyna Siwek.

Dlatego w pierwszej kolejności Poczta Polska zatrudnia osoby skazane za niepłacenie alimentów, które dzięki temu mogą pomóc w utrzymaniu dzieci. SW podaje, że wśród skazanych zadłużonych z tytułu alimentów odsetek zatrudnionych wzrósł z około 29 proc. w 2015 r. do 49 proc. obecnie.

Więźniowie zatrudniani przez firmy PKP Inter City i Wars zajmują się przede wszystkim sprzątaniem wagonów.

- Porozumienie ze Służbą Więzienną zawarliśmy w październiku 2019 r. Obecnie zatrudniamy 131 osób – mówi Wioleta Dunal-Ćwik z Warsa.

Hale pod specjalnym nadzorem

Produkująca AGD Amica z Wronek współpracę z SW nawiązała przed prawie pięciu laty. Zaczynała od pilotażowego programu, w ramach którego zatrudniła sześcioosobową grupkę skazanych. Teraz zatrudnia 20 osadzonych z systemu półotwartego na terenie samej fabryki, a kolejnych 110 z systemu zamkniętego na zewnętrznym wydziale na terenie zakładu karnego.

- Budynek znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie naszej fabryki, co jest dużą zaletą, bo zapewnia także bezpośrednią komunikację między obiektami – mówi Maciej Krzysztoszek, rzecznik prasowy spółki.

Podobnych wydziałów na terenie jednostek penitencjarnych lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie jest znacznie więcej. Na koniec września SW miała 45 tego typu hal produkcyjnych. Trwa budowa kolejnych pięciu, dzięki czemu powstanie około 330 nowych miejsc pracy dla osób pozbawionych wolności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane