Coraz więcej stresu przy taśmie

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2021-07-01 20:00

Pracownicy produkcyjni potrzebują dobrej organizacji pracy. Zawyżane normy odbijają się na zdrowiu i rosnącej absencji chorobowej.

W 2020 r. z powodu zaburzeń psychicznych i zachowania wystawiono 1,5 mln zwolnień lekarskich – wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To wzrost o 25 proc. w porównaniu do 2019 r. Równie niepokojące dane wynikają z raportu firmy doradczej Conperio o wynikach jej badań absencji chorobowej prowadzonych w latach 2017-20 wśród pracowników produkcyjnych. Na stres w pracy negatywnie wpływający na ich zdrowie wskazało średnio 57,4 proc. z nich.

W ocenie ekspertów Conperio do stresu w pracy przyczyniają się nieumiejętność efektywnego wykonywania zleconych zadań i nieodpowiednie relacje z przełożonymi. Negatywny wpływ mają też normy produkcyjne. Zazwyczaj są ustalane dla całego przedsiębiorstwa bez uwzględniania możliwości np. nowych zatrudnionych.

– Podnoszenie norm, brak ich analizy i rozwiązań ułatwiających realizację większej ilości zadań bez negatywnego wpływu na jakość pracy jest błędem pracodawcy i stanowi jedną z podstawowych przyczyn powstawania chronicznego stresu w pracy – mówi Mikołaj Zając, prezes Conperio.

Poznaj program “VIII Kongresu HR Summit” >>

Ostatnio, wzorem zachodu, w firmach powstają stanowiska dla specjalistów mających pomóc pracownikom w osiągnięciu równowagi. Jednak ich działania mogą być przydatne tylko wąskiej grupie osób.

– Pracownik na linii produkcyjnej potrzebuje przede wszystkim dobrej organizacji pracy, odpowiedniego przeszkolenia i wyposażenia stanowiska, a także realnej możliwości podnoszenia kompetencji w określonym czasie – wyjaśnia Katarzyna Lubowiecka, koordynator w Conperio.