Coraz większe długi mieszkaniowe

opublikowano: 03-08-2015, 22:00

O 107 mln zł wzrosła w ostatnich trzech latach wartość zaległych czynszów spółdzielczych. W sumie to już 400 mln zł

Statystyczna polska rodzina płaci co miesiąc osiem różnych rachunków na łączną kwotę 920 zł. Z tego 464 zł to czynsz. Tymczasem średnia wartość lokatorskich zaległości wpisana do Krajowego Rejestru Długów (KRD) wynosi 11 788 zł. Oznacza to, że przeciętny zadłużony lokator zalega z opłatami za mieszkanie za ponad 25 miesięcy — wynika z badania „Portfel statystycznego Polaka” przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie KRD.

"Z czynszem zalegają nie tylko konsumenci. 70 mln do oddania spółdzielniom mają przedsiębiorcy. Większe problemy z regulowaniem opłat za czynsz mają spółki i instytucje, które stanowią 70 proc. dłużników. Pozostałe 30 proc. to jednoosobowe działalności gospodarcze" - Adam Łącki, prezes KRD
Zobacz więcej

Adam Łącki

"Z czynszem zalegają nie tylko konsumenci. 70 mln do oddania spółdzielniom mają przedsiębiorcy. Większe problemy z regulowaniem opłat za czynsz mają spółki i instytucje, które stanowią 70 proc. dłużników. Pozostałe 30 proc. to jednoosobowe działalności gospodarcze" - Adam Łącki, prezes KRD ARC

Pod kreską

Jeśli chodzi o wielkość czynszowych zaległości, rekord należy do lokatorów z województwa opolskiego, którzy muszą oddać średnio 16 012 zł, za nimi są mieszkańcy Podkarpacia (15 989 zł) i Dolnoślązacy (14 461 zł). Z kolei pod względem liczby czynszowych dłużników palmę pierwszeństwa trzymają mieszkańcy województwa śląskiego — pochodzi stamtąd aż 23 proc. takich lokatorów.

Na niechlubnym podium znaleźli się również Dolnoślązacy (17,2 proc.) i Mazowszanie (11,7 proc.). Co ciekawe, rekordziści mają długi, których wartość często przewyższa cenę sporego mieszkania w dużym mieście. Najbardziej zadłużona jest 66-letnia kobieta z woj. zachodniopomorskiego, która jest winna swojej spółdzielni aż 342,64 tys. zł. Zaraz po niej jest 57-letni mężczyzna z Małopolski z zadłużeniem 335,11 tys. zł. Jako przyczyny niepłacenia czynszu dłużnicy najczęściej wymieniają niewystarczające dochody, brak pracy lub nagły wypadek. Prawie co czwartemu zdarza się jednak zwyczajnie zapomnieć o rachunku. Trochę inaczej widzą to jednak ci, którzy te pieniądze na rzecz wierzycieli odzyskują.

— Najczęściej dłużnicy traktują niepłacenie czynszu jako formę kredytu. Zakładają, że jeśli odłożą spłatę na kolejny miesiąc, to nie poniosą żadnych konsekwencji. To jednak pierwszy krok do popadnięcia w długi, bo w kolejnym miesiącu do spłaty będzie nie 500 zł, ale dwa razy tyle, a po trzech miesiącach już 1,5 tys. zł. Skumulowane należności znacznie trudniej spłacić, szczególnie że dochodzą do nich odsetki i koszty windykacji — mówi Radosław Koński, dyrektor departamentu windykacji Kaczmarski Inkasso.

Często pojawiającym się tłumaczeniem w rozmowie z windykatorami jest także niewiedza. Dłużnicy tłumaczą, że wynajęli mieszkanie komuś, kto zobowiązał się do pokrywania opłat, i byli przekonani, że tak robi. Dla spółdzielni to jednak oni są dłużnikami.

Firmowe należności

Z czynszem zalegają nie tylko indywidualni lokatorzy. 70 mln do oddania spółdzielniom mają przedsiębiorcy. Dług takiego rekordzisty to aż 832,51 tys. zł. Tyle ma do zapłacenia jednoosobowa firma z Małopolski.

— Większe problemy z regulowaniem czynszu mają spółki i instytucje. To 70 proc. dłużników. Pozostałe 30 proc. to jednoosobowe działalności gospodarcze. Spółdzielniom łatwiej wynająć mniejsze lokale, a takich najczęściej szukają jednoosobowe firmy. Na brak wpłaty za taki lokal reagują więc najczęściej od razu, mobilizując najemcę do uregulowania należności. Na większe lokale jest mniejszy popyt i wynajmujące je spółki wykorzystują to, licząc, że spółdzielnia i tak zareaguje z opóźnieniem — zauważa Adam Łącki, prezes KRD.

Najwięcej zobowiązań czynszowych mają firmy z Mazowsza (20 proc.), Górnego Śląska (18 proc.) i Dolnego Śląska (12 proc.). Średnia wartość zobowiązania niezapłaconego przez firmę najemcę wynosi 13 433 zł.

Niewielu dłużników czynszowych ma świadomość, że mogą wpędzić w kłopoty finansowe również swoich najbliższych.

— Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Wynajmujący może więc egzekwować dług za okres stałego zamieszkania do wysokości czynszu i należnych opłat również od dziecka najemcy. Nie płacąc czynszu, można więc narazić najbliższych na wiele problemów — tłumaczy Konrad Siekierka, radca prawny z kancelarii Via Lex.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Coraz większe długi mieszkaniowe