W marcu deweloperzy rozpoczęli budowę 15,8 tys. mieszkań — podał GUS. To o 43 proc. więcej niż rok wcześniej i o 11 proc. więcej niż przed miesiącem. Wzrosła też liczba lokali oddanych do użytku — o 16 proc. w porównaniu z lutym i o niecały 1 proc. wobec tego samego okresu przed rokiem.
Optymizmem napawają również dane dotyczące pozwoleń na budowę lub zgłoszeń projektów budowlanych.
— W sumie w marcu w ramach wszystkich form budownictwa wydano nieco ponad 27 tys. decyzji administracyjnych, natomiast w całym I kw. z górą 69 tys. W obu przypadkach było to niemal dokładnie o jedną trzecią więcej w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku—- mówi Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Nie ma wątpliwości, że na większą aktywność spółek miała wpływ m.in. poprawa ich sprzedaży.
— W wynikach za cały I kw. trudno nie doszukać się ich korelacji ze statystyką sprzedaży deweloperów giełdowych połączonej z perspektywami ich powtórzenia lub nawet poprawy w roku bieżącym — mówi Jarosław Jędrzyński.
Przypomina, że w I kw. spółki zakontraktowały 5,9 tys. mieszkań.
— To o pokaźne 17 proc. więcej licząc rok do roku, jednocześnie zaledwie o 4 proc. mniej w relacji do ostatniego kwartału 2023 r., kiedy sprzedaż przekroczyła 6 tys. lokali na fali popytu stymulowanego rządowym programem dopłat — mówi Jarosław Jędrzyński.
Przemysław Dziąg, dyrektor działu prawnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD), przypomina ponadto, że 1 lipca 2022 r. weszła w życie nowa ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Ci, którzy wystartowali ze sprzedażą przed 1 lipca 2022 r., mogli przez dwa lata budować na podstawie dotychczasowych przepisów.
— Oznacza to, że mogli m.in. sprzedawać mieszkania bez odprowadzania składek na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny i nie przekazywać danych do ewidencji funduszu.
Po 1 lipca 2024 r. wszyscy deweloperzy będą musieli zawierać umowy na podstawie nowych przepisów. Ponieważ oznacza to dodatkowe formalności i koszty, możemy się spodziewać, że w najbliższych dwóch miesiącach na rynku pojawi się sporo promocyjnych ofert — deweloperzy będą chcieli wyprzedać lokale. Chodzi głównie o te inwestycje, gdzie zostało kilka, kilkanaście mieszkań. Jeśli nie uda się ich teraz sprzedać, w lipcu wszystkie umowy będą się wiązały z nowymi formalnościami i obowiązkami, w tym dotyczącymi składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Obostrzeń tych pozwoli uniknąć jedynie sprzedaż lokali do 1 lipca — mówi Przemysław Dziąg.
Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego obecna sytuacja w segmencie mieszkań wyraźnie różni się jednak od tej sprzed roku, gdy rynek czekał na wejście w życie programu Bezpieczny kredyt 2 proc.
— Perspektywa uruchomienia w drugiej połowie 2024 r. programu Kredyt na start
zaczyna działać mobilizująco na podaż nowych mieszkań, nie windując specjalnie popytu, czyli dokładnie odwrotnie niż przed rokiem — mówi Jarosław Jędrzyński.
