Crist liczy na amerykański offshore

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-09-06 20:09

Spółka przygotowuje się do budowy statku do stawiania farm wiatrowych w USA. Może być zasilany wodorem i przewozić megaturbiny

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie parametry może mieć statek dla USA
  • w jakim okresie może być zbudowany
  • czy krajowe firmy mogą też liczyć na kontrakty w Polsce

Maleją szanse na uczestnictwo polskich firm w budowie bałtyckich farm wiatrowych. Coraz częściej pozyskują one natomiast kontrakty z zagranicy.

Firma NED-Project zdobyła zamówienie na projektowanie jednostek, które będą służyć do budowy morskich farm wiatrowych w Stanach Zjednoczonych. Zbigniew Szyca, prezes NED-Project informuje, że mogą powstać nawet dwie jednostki i ma nadzieję, że przynajmniej jedna zostanie zbudowana w Polsce. List intencyjny dotyczący realizacji został podpisany z gdyńskim Cristem.

- Przygotowujemy się do podpisania umowy, zakupu i wypalania blach, by rozpocząć realizację kontraktu – mówi Ireneusz Ćwirko, prezes Crista.

Polska spółka jest gotowa wykonać go w 36 miesięcy.

Dzięki współpracy z Amerykanami w Polsce może powstać jeden z największych statków na świecie, zdolny przewozić turbiny o mocy nawet 20 MW, mimo że obecnie na farmach montuje się znacznie mniejsze. Firmy energetyczne dążą jednak do zwiększenia mocy, dlatego firmy stoczniowe i żeglugowe już przygotowują się budowy większych statków. Przebudowa istniejących, by transportować i montować większe konstrukcje może być bowiem dużym wyzwaniem.

Dekada w Gdyni
Dekada w Gdyni
Niemal 11 lat temu Crist, założony przez Ireneusza Ćwirkę i Krzysztofa Kulczyckiego, nabył majątek Stoczni Gdynia, m.in. po to, by zyskać potencjał do realizacji kontraktów na potrzeby budowy statków do stawiania wież wiatrowych. Nabyte kompetencje dają szansę nawet na zamówienia z Ameryki i przetrwanie pandemicznego kryzysu.

Statek dla USA może być wyposażony m.in. w napęd wodorowy, by proces transportu urządzeń i budowy morskich farm wiatrowych także miał niski ślad węglowy. Ireneusz Ćwirko zapewnia, że jednostka dla USA może powstać w Polsce, ale dźwig do stawiania wież będzie montowany w Rotterdamie, ponieważ jego dostawcą będą Holendrzy.

Podczas jednego z paneli na Forum Wizja Rozwoju, Grzegorz Strzelczyk, prezes Lotos Petrobaltic, prognozował, że krajowe stocznie doczekają się także wreszcie zamówień na bałtyckie farmy. Kierowana przez niego grupa chce być operatorem działającym przy budowie i serwisowaniu polskich wież wiatrowych, dlatego zależy jej także na współpracy z krajowymi stoczniami. Grzegorz Strzelczyk przyznaje jednak, że na uczestnictwo w pierwszym etapie budowy farm już raczej nie ma szans, ale szykuje się na pozyskanie kontraktów w drugiej fazie oraz na serwisowanie bałtyckich pól energetycznych. W tym celu planuje pozyskanie trzech statków SOV oraz CTV do obsługi morskich farm oraz jednostki do układania kabli.