Crowley nie boi się kryzysu

MEW
opublikowano: 28-01-2009, 00:00

Firma powoli rośnie i zwiększa inwestycje. Mówi, że kryzys jest szansą. Chce ją wykorzystać.

Firma powoli rośnie i zwiększa inwestycje. Mówi, że kryzys jest szansą. Chce ją wykorzystać.

Crowley Data Poland (CDP), operator telekomunikacyjny, miał w 2008 r. 16,5 mln zł EBITDA przy 98,8 mln zł przychodów. To odrobinę więcej niż planował.

— Podłożem są mało spektakularnie brzmiące działania jak wzrost efektywności pracowników czy wzrost organiczny. Kryzys nie powinien nam zaszkodzić, bo nie korzystaliśmy z przejęć — mówi Dariusz Terlecki, członek zarządu CDP.

W tym roku firma planuje 20 mln zł EBITDA przy 110 mln zł przychodów.

— W ubiegłym roku mocno rośliśmy. W tym stawiamy na wzrost rentowności — mówi Dariusz Terlecki.

Zdaniem przedstawicieli CDP, kryzys może być szansą dla operatorów.

— Jedna z instytucji finansowych skorzysta z naszych usług, bo da jej to oszczędności rzędu 20 proc. Wcześniej namawialiśmy ją na to przez wiele miesięcy. Dzięki kryzysowi negocjacje trwały kilka tygodni — mówi Dariusz Terlecki.

Spółka chce oszczędzać korzystając częściej z niskokosztowych systemów sprzedaży, takich jak call center i poprawa opieki nad klientem — utrzymanie dotychczasowego klienta jest tańsze niż walka o nowego, zwłaszcza gdy można mu próbować sprzedać więcej usług. Dobrą perspektywą jest też sektor publiczny.

— Sektor ten nie zdążył przeorientować wydatków na czasy kryzysu. Jeśli ktoś ma zamówienia z niego, to — paradoksalnie — może zyskać w tym roku — mówi Dariusz Terlecki.

Spółka zdobyła finansowanie unijne do wartego 11 mln zł projektu. Dzięki temu zwiększy tegoroczne inwestycje do 20 mln zł z 16 mln zł w 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane