Cuda na rynku sztuki

  • Juliusz Windorbski
09-05-2014, 21:35

Czytając niedawno jeden z tygodników trafiłem na artykuł o słynnych jajkach Fabergé. Przez lata losy poszczególnych jaj obrosły legendami, jeśli nie mitami. Ostatnio podobno znaleziono szczerozłote jajko Fabergé na targu staroci…

Historie o łowcach okazji wzbudzają wiele emocji. Ciekawych opowieści dostarcza także rynek sztuki, na którym czasem dochodzi do niezwykłych transakcji – obiekt, kupiony za grosze na targu staroci, okazuje się potem być dziełem znanego twórcy wartym pokaźną sumę. I takie historie rzeczywiście się zdarzają. Bywa też tak, co potwierdzają moi współpracownicy z działu przyjęć, że ludzie nie mają pojęcia o prawdziwej wartości rzeczy, którą posiadają – dopiero ekspertyza pracowników domu aukcyjnego wykazuje, z jakiej klasy obiektem mamy do czynienia.

Medialne historie niestety nie zawsze da się zweryfikować, a niektóre z nich brzmią mało realnie. Takie odczucie towarzyszyło mi, gdy przeglądając w okolicy Świąt Wielkiej Nocy ilustrowany tygodnik, zatrzymałem się na artykule o jajkach Fabergé. Świat obiegła historia, jakoby pewien Amerykanin niedawno zakupił szczerozłote jajko z tej pracowni za 14 000 dolarów na targu staroci. Kiedy po pewnym czasie odkrył na nim wygrawerowany napis, odszukał jego znaczenie w Internecie i udał się do jubilera, okazało się, że jest to jedno z carskich jaj. Jubilerzy odkupili to dzieło sztuki złotniczej od niego za 30 mln dolarów. Co ciekawe, najdroższe dotychczas jajko sprzedane zostało na aukcji, jak głosi artykuł, za 18,5 mln dolarów.

Zostawiam pod Państwa rozwagę ocenę, czy wszystkie historie, które wychodzą na światło dzienne są prawdziwe. Świat sztuki jest fascynujący, jednak nic tu nie jest oderwane od rzeczywistości. Jest także inspiracją dla producentów filmów, ale do historii takich, jak np. opisana w filmie „Koneser”, na co dzień raczej nie dochodzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Juliusz Windorbski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cuda na rynku sztuki