Deweloper o izraelskich korzeniach twierdzi, że ma tak dobre wyniki, że nie zamierza siedzieć z założonymi rękami.
Ronson Polska, spółka, która działa na rynku warszawskim, zamierza zainwestować co najmniej 245 mln zł.
— Nasze wyniki są tak dobre, że skłaniają nas do podjęcia agresywnej polityki inwestycyjnej. Przed nami pięć nowych inwestycji w Warszawie — mówi Dror Dory Kerem, dyrektor generalny Ronson Development.
Wiele wskazuje na to, że to dopiero dobry początek. Spółka o izraelskich korzeniach przymierza się do wyjścia poza stolicę. Na jej celowniku znalazły się takie aglomeracje, jak Trójmiasto, Katowice czy Poznań.
Jak zapewnia Dror Dory Kerem, spółka nie ma żadnych kłopotów z pozyskaniem finansowania.
— Zrealizowaliśmy kilka projektów w Warszawie, więc jesteśmy znani instytucjom finansowym —mówi Dror Dory Kerem.
Jego zdaniem, przed polskim rynkiem deweloperskim są świetlane perspektywy.
— W Polsce brakuje od 1,5 do 2 mln mieszkań. Nawet gdyby wszyscy deweloperzy oddawali po 100 tys. mieszkań rocznie, to i tak mamy wiele lat pracy przed sobą —ocenia dyrektor.
— Poprawa sytuacji gospodarczej wpływa na zwiększający się optymizm konsumentów, a to przekłada się na decyzje o zakupie mieszkań. Dobrzy deweloperzy nie mają więc z tym kłopotów — mówi Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy Reas, zajmującej się doradztwem i badaniem rynku mieszkaniowego.