Cydr nierówno procentuje

Kompania Piwowarska zawiodła się na jabłkowym trunku i rozważa rezygnację z produkcji. W tej branży masowa produkcja może nie popłacać

Miał być ogromny sukces, ale go nie ma — to jedna strona medalu. Druga: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. — Rynek nie rośnie tak szybko, jak wszyscy oczekiwali. Obecnie cydr ma udział 0,4 proc. w rynku alkoholi [wartościowo, dane: Nielsen — red.], co zdecydowanie nie jest satysfakcjonującym wynikiem. Decyzji o wycofaniu się z tej kategorii jeszcze nie podjęliśmy, ale w tym roku w nią nie inwestujemy. Obserwujemy, w którą stronę podąży rynek — mówi Andrew Highcock, prezes Kompanii Piwowarskiej (KP).

Kompania Piwowarska, którą zarządza Andrew Highcock, postanowiła na razie poczekać z cydrem. Przestaje inwestować w tę kategorię — będzie ją obserwować.
Zobacz więcej

NA WSTRZYMANIE:

Kompania Piwowarska, którą zarządza Andrew Highcock, postanowiła na razie poczekać z cydrem. Przestaje inwestować w tę kategorię — będzie ją obserwować. Marek Wiśniewski

Brak wytłumaczenia

W ubiegłym roku rynek urósł z 67 tys. do 106 tys. hektolitrów (dane KP za Nielsenem). W 2013 r. wystartował praktycznie od zera, a było to możliwe dzięki obniżce akcyzy. Nowa kategoria szybko przyciągnęła winiarzy i piwowarów, a wkrótce zaczęli do nich dołączać nowi gracze, którzy otwierali firmy tylko z myślą o rodzącym się rynku cydru.

— Trudno wytłumaczyć, dlaczego rynek mocno nie rozkwitł. Wraz z ogłoszeniem rosyjskiego embarga [m.in. na jabłka — red.] cydr zyskał dodatkowe wsparcie ze strony konsumentów. Ponadto jest to produkt szeroko dostępny, a w kategorii pojawiło się wielu mniejszych i większych producentów, którzy podejmują różne aktywności marketingowe. Być może to kwestia konkurencji ze strony innych alkoholowych kategorii, np. wina albo piwa smakowego — zastanawia się szef KP. Grupa Żywiec (GŻ) wciąż wierzy w cydr. — Właśnie wprowadziliśmy kolejny — trzeci już wariant smakowy cydru. Jesteśmy wiceliderem rynku, który rośnie w tempie dwucyfrowym — mówi Magdalena Brzezińska, kierownik ds. komunikacji w GŻ.

Pułapka i skala

Cydrowym liderem jest Ambra, która — choć też jest zadowolona z rozwoju rynku — rozumie wątpliwości KP. — Polski rynek rozwija się podobnie jak hiszpański i francuski. W związku z bogactwem naturalnym, jakim są jabłka, uwaga konsumentów zwrócona jest w stronę regionalnych producentów i produktów naturalnych, nisko przetworzonych, co działa na niekorzyść dużych, masowych producentów, mających w portfolio marki międzynarodowe — twierdzi Robert Ogór, prezes Ambry. Zaznacza, że wpisuje się to w ogólnospożywczy trend poszukiwania lokalności i unikatowości. — Branża piwna już to przerobiła, gdy na większą skalę zaistniały małe, lokalne browary — dodaje szef Ambry. Jego zdaniem, nie oznacza to jednak, że nie ma w tych kategoriach miejsca dla międzynarodowych gigantów.

— To kwestia oceny ekonomiki skali działania. Dla wielu polskich firm winiarskich jest ona wystarczająca. Cydr w tym roku będzie wart tyle, ile połowa rynku win musujących, które dostępne są na rynku od lat. Taki wynik w tak krótkim czasie jest, moim zdaniem, sukcesem — tłumaczy Robert Ogór. Mariusz Glenszczyk, wiceprezes TiM, mówi o pułapce, w którą wpadli produkujący na półkę masową.

— Od początku postawiliśmy na cydr premium i nie chcemy brać udziału w wojnie cenowej. Dzięki temu mamy klientów, którzy nie wybierają produktu przypadkowo i są lojalni. W pułapkę nielojalności mogli natomiast wpaść duzi, masowi producenci — mówi Mariusz Glenszczyk.

O wprowadzeniu cydru do portfela myśleli też w Polsce producenci alkoholi wysokoprocentowych. Stock Spiritis przyznał niedawno, że bacznie przygląda się tej kategorii. Królami cydrowej produkcji są Brytyjczycy, którzy kilkakrotnie przebijają Francuzów, Hiszpanów i Irlandczyków. W ostatnich latach przefermentowany sok z dojrzałych jabłek zaczął być promowany w Europie Wschodniej — w Chorwacji, Rosji i na Węgrzech. Według ekspertów, to jednak właśnie w Polce powinien zająć szczególne miejsce — ze względu na tradycje w sadownictwie i produkcji wina owocowego.

106 tys. hl ...a tyle cydru w tym czasie wypiliśmy — podaje Kompania Piwowarska za Nielsenem.

102 mln zł
Tyle w 2015 r. wydaliśmy na cydr w sklepach i na stacjach benzynowych...

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu