Cyfrowa TV powstanie nawet bez łaski rządu

Katarzyna Latek
opublikowano: 15-01-2009, 00:00

Telewizja cyfrowa w Polsce

Siedmiu nadawców stanie do konkursu na pierwszy multipleks

Telewizja cyfrowa w Polsce

może nareszcie stać się

faktem. Krajowa rada wzięła

sprawy w swoje ręce.

Potrzebna jest jeszcze

zgoda regulatora.

Już we wrześniu 2009 r. w pierwszych czterech miastach w Polsce może oficjalnie ruszyć naziemna telewizja cyfrowa — wynika z projektu przedstawionego wczoraj przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Ma ona już gotową treść ogłoszenia o konkursie dla nadawców, którzy chcieliby nadawać przez pierwszy multipleks. Choć nadal brak ustaw regulujących rynek telewizji cyfrowej, Witold Kołodziejski, szef KRRiT, chce wystartować bez nich.

— Jestem zdania, że bez ustaw możemy rozpocząć proces cyfryzacji, ale nie możemy go zakończyć. Mówiąc o zakończeniu mam na myśli wyłączenie sygnału analogowego —mówi Witold Kołodziejski.

Regulator mówi: tak

Treść ogłoszenia, zawierająca warunki i wstępny harmonogram wdrażania telewizji cyfrowej, musi zostać jeszcze podpisana przez Annę Streżyńską, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).

— Pracowaliśmy nad tym przez ostatnie kilka dni. Nie wiem, w jakim kształcie projekt przyjęła ostatecznie KRRiT, jeżeli jednak będzie zgodny z naszymi ustaleniami, jutro dostanie moją akceptację — mówi Anna Streżyńska.

Ogłoszenie o konkursie dla nadawców jest skierowane do TVP (Jedynki, Dwójki i TVP Info), Polsatu, TV, TV4 oraz Telewizji Puls. To oni jako pierwsi będą nadawali programy cyfrowe, początkowo równolegle z analogowymi.

— Wszyscy nadawcy potwierdzili gotowość przystąpienia do konkursu. Takiego konsensusu jeszcze dotychczas nie było — twierdzi Witold Kołodziejski.

Według wstępnych założeń, pierwsza "wyspa cyfrowa", czyli obszar nadawania telewizji cyfrowej, ruszy we wrześniu 2009 r. Drugi etap zostanie uruchomiony w marcu 2010, a trzeci — w lipcu 2011. Proces cyfryzacji ma zakończyć się w lipcu 2013 r. wyłączeniem sygnału analogowego.

Zaraz po ogłoszeniu konkursu na pierwszy multipleks ruszą prace nad konkursem na drugi. Witold Kołodziejski zapowiedział podczas wczorajszej konferencji zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą Elektroniki i Telekomunikacji, że nadawcy mogą już składać wstępne aplikacje. Staną się one podstawą do przygotowania warunków kolejnego konkursu. Wstępnie wiadomo, że na drugim multipleksie trzech nadawców wybierze operator wcześniej wyłoniony w konkursie (to ukłon w stronę koncepcji UKE), a kolejnych trzech — wybierze KRRiT. Siódme pasmo zostanie zarezerwowane dla nadawców regionalnych.

Potrzebny dekoder

Aby odbierać cyfrową telewizję, trzeba mieć specjalny dekoder. Ma on kosztować około 250 zł. Wyposażenie najuboższych polskich gospodarstw domowych w sprzęt ma stanowić jeden z najistotniejszych kosztów całego procesu cyfryzacji. Mowa o 400 mln zł. Jacek Łosik, dyrektor departamentu w Ministerstwie Infrastruktury, mówi, że do premiera trafił już projekt sfinansowania dekoderów, przygotowany przez specjalny zespół międzyresortowy.

— Nie chcemy mówić, co w nim jest, zanim premier go nie zaakceptuje — mówi Jacek Łosik.

Wiadomo, że wśród rozważanych koncepcji było m.in. sfinansowania dekoderów z abonamentu telewizyjnego.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu