Cyfryzacja nie może się spóźnić

Tomasz Teluk
opublikowano: 31-07-2008, 00:00

Telewizja cyfrowa jest w Polsce droga, ale szybko może potanieć dzięki większej konkurencji związanej z cyfryzacją. Wysokie opłaty, w porównaniu z przeciętnymi i minimalnymi zarobkami, znacznie ograniczają nasz dostęp do telewizji cyfrowej. Sytuacja powinna się zmienić m.in. za sprawą uruchomienia własnej platformy cyfrowej przez Telewizję Polską.

Statystyczny polski telewidz dzisiaj musi pracować 5-8 godzin, aby opłacić telewizję cyfrową. Gorzej mają chyba tylko Rumuni, pracujący na miesięczny abonament średnio 12 godzin. Konsument z płacą minimalną pracuje zaś na abonament dwie dniówki, tymczasem podobnie sytuowanemu Holendrowi czy Belgowi zajmuje to kilka godzin. Dostęp do telewizji cyfrowej znacznie się upowszechni, gdy zostaną uruchomione zapowiadane platformy. Zwłaszcza w przypadku telewizji publicznej nie ma co zwlekać z wdrażaniem cyfryzacji, gdyż dosłownie każdy miesiąc zwłoki powoduje, że TVP traci widzów na rzecz konkurencji.

Przykładem udanej cyfry- zacji jest Wielka Brytania, gdzie publiczna telewizja BBC uruchomiła z sukcesem platformę FreeSat. Oprócz usług telewizji i radia cyfrowego, FreeSat oferuje także usługi interaktywne oraz programy HD bez dodatkowych opłat i umów. Osiągnięcia BBC powinny być bardzo pouczające dla TVP, jako że cyfryzacja przebiegła na Wyspach Brytyjskich bardzo sprawnie. Obecne 80 niekodowanych cyfrowych kanałów telewizyjnych dostępnych jest dla ponad 95 proc. Brytyjczyków, co świadczy o wielkim sukcesie projektu.

Tomasz

Teluk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Teluk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu