Cypr obudził wirtualny pieniądz

OSZ
opublikowano: 23-03-2013, 16:31

Wartość bitcoin w ciągu kilku dni wzrosła o ponad 50 proc. Powód? Zawirowania z wypłatą gotówki na Cyprze.

Skoro na pomysł opodatkowania lokat wpadli (inspirowani?) Cypryjczycy, to dlaczego nie mogliby politycy innych państw? Takie pytanie musieli sobie zadać w ubiegłym tygodniu Hiszpanie.

Wyświetl galerię [1/4]

Źródło: Istockphoto

Niektórzy doszli do wniosku, że od banknotów i bilonu pewniejsza jest waluta wirtualna. Zaczęli więc wpisywać w swoich iPhone'ach słowo „bitcoin”. W hiszpańskim sklepie AppStore aplikacja Bitcoin Gold błyskawicznie awansowała z 498. miejsca na 72. na liście najpopularniejszych produktów. Bitcoin Ticker zanotował skok z 526. pozycji na 52. w zaledwie jeden dzień, a Bitcoin App podskoczył ze 194. na 151. między 15 (piątek) a 17 (niedziela) marca. Dokładnie wtedy, gdy Cypryjczycy usłyszeli, że kraj ma być ratowany dzięki pieniądzom z ich kont.

Nowi klienci od razu przyczynili się do wzrostu ceny bitcoina, którym handlować można na wirtualnych giełdach. Towarzyszą temu skokowo rosnące obroty.

- To jest całkowicie przewidywalny i racjonalny wynik tego, co dzieje się na Cyprze – mówi portalowi amerykańskiego magazynu „Bloomberg Businessweek” Nick Colas, główny strateg rynkowy w ConvergEx Group.

To, że Hiszpanie najpewniej rozważają konwersję części oszczędności na elektroniczną walutę, która jest bardzo podatna na wahania cen i ciągle budzi wątpliwości w kwestiach bezpieczeństwa, świadczy o poziomie zaufania do bankowości w niektórych krajach Europy.

Colas dodaje, że bitcoin jest dobry jeśli chodzi o depozyty w wysokości 1-10 tys. USD, ale nie w przypadku wielomilionowych transakcji.

Suchej nitki na wirtualnej walucie nie zostawia natomiast Mark Gimein, redaktor agencji Bloomberg, który w tekście o tytule „Sorry, bitcoin nie jest walutą” napisał, że jeśli Europejczycy szukają bezpiecznego miejsca dla swoich pieniędzy, to na pewno nie znajdą go w bitcoinie.

W Polsce też trwa hossa na rynku internetowego pieniądza. W ostatnich dniach waluta elektroniczna zdrożała na wirtualnych giełdach z ponad 150 do 230 zł. Płynność handlu i różnica między cenami kupna i sprzedaży w przypadku relacji bitcoin—złoty odbiegają jednak od sytuacji na rynkach zachodnich. Dlatego zalecamy ostrożność.

Co to jest bitcoin?

Bitcoin to cyfrowa waluta, która może być używana do przelewów internetowych i w handlu. Do ochrony wykorzystuje kryptografię. W przeciwieństwie do innych walut, bitcoin nie jest emitowany przez bank centralny lub inny organ władzy.

Cyfrowa waluta bazuje na oprogramowaniu stworzonym kilka lat temu przez postać znaną jako Satoshi Nakamoto, który użył zdecentralizowanego systemu peer-to-peer do weryfikacji transakcji. Użytkownicy mogą nabywać dobra i usługi elektronicznie anonimowo, bez konieczności polegania np. na bankach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OSZ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu