Czas na działanie

Jarosław Pietras
18-03-2005, 00:00

Za kilka dni mija piąta rocznica szczytu Rady Europejskiej, na którym powołano do życia strategię lizbońską. Na półmetku realizacji strategii nastroje są mieszane. Świętować czy też żałować zmarnowanego czasu? Strategię można z jednej strony chwalić za liberalizację niektórych sektorów gospodarki, za przypominanie o konieczności reform. Z drugiej, można ją krytykować za niepoprawny optymizm, nierealistyczne cele, a przede wszystkim ograniczoną skuteczność. Nadal wiele trudnych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Jakie są źródła kryzysu europejskiej struktury gospodarczej? Komu jest potrzebna strategia? Jak uczynić ją skutecznym katalizatorem przemian? Odpowiedzi na niektóre z tych pytań powinna przynieść przyszłotygodniowa debata nad przyszłością strategii lizbońskiej podczas Rady Europejskiej.

Sami również cały czas stawiamy sobie pytania o miejsce Polski w realizacji strategii, o polskie priorytety. Polski rząd nie od dzisiaj wskazuje na niektóre źródła słabości unijnej gospodarki. O jakim jednolitym rynku mówimy, gdy polscy usługodawcy i pracownicy spotykają się z barierami w innych państwach członkowskich? Jak traktować głosy nazywające „dumpingiem socjalnym” bolesne, choć przynoszące efekty, reformy polityki fiskalnej w nowych państwach członkowskich? Jak to jest, że w jednej dyrekcji generalnej dyskutuje się nad uproszczeniem prawa wspólnotowego, a w drugiej planuje się nowe obciążenia biurokratyczne dla biznesu? Nie może być tak, że polskie ośrodki naukowe są wyłączane z głównych projektów badawczych tylko dlatego, że dysponują mniejszym kapitałem. Nie do przyjęcia jest sytuacja, gdy w unijnym pościgu za konkurencyjnością zapomina się o zapóźnionych regionach, marginalizując rolę polityki spójności.

Debata publiczna wokół strategii lizbońskiej jest zaawansowana. Wystarczy wspomnieć Polskie Forum Strategii Lizbońskiej — szerokie forum dialogu, które od lat jest wspierane merytorycznie i finansowo przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. O wspomnianych wyżej problemach trzeba jednak nadal dyskutować. Wiele z pytań i, miejmy nadzieję, propozycji odpowiedzi pojawi się na dzisiejszej konferencji. Nie czas, by spocząć na laurach, ani stać bezczynnie nad niepowodzeniami w realizacji strategii lizbońskiej. Czas na działanie.

JAROSŁAW PIETRAS, sekretarz stanu ds. europejskich, szef UKIE

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Pietras

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Czas na działanie