Czas na obligacje

Mariusz Zaród, dyrektor ds. instrumentów dłużnych w Quercus TFI
opublikowano: 2024-07-18 20:00

Kabaret Starszych Panów zaśpiewał kiedyś, że „Piosenka jest dobra na wszystko”. Parafrazując te słowa, można stwierdzić, że obligacje również są dobre na wszystko. Może w nie inwestować każdy, nie jest istotny status społeczny i majątkowy. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są obligacje skarbowe i korporacyjne, obligacje emitowane przez banki, a nawet obligacje municypalne – emitowane przez jednostki samorządu terytorialnego, jak województwa, miasta czy powiaty. Obligacje mogą być zerokuponowe, zmiennokuponowe, stałokuponowe, a nawet indeksowane inflacją. Mogą mieć krótki okres do wykupu (np. rok lub dwa), lub długi (dziesięć lat).

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W każdych warunkach gospodarczych znajdą się takie instrumenty, które nie dość, że pozwolą zachować realną wartość zainwestowanych środków, to jeszcze są w stanie przynieść inwestorom spore zyski, znacznie przekraczające oprocentowanie depozytów bankowych. W okresie podwyższonej dynamiki cen konsumenckich ze szczególną uwagą należałoby się przyjrzeć obligacjom indeksowanym inflacją. Na polskim rynku kapitałowym są one dostępne dla inwestorów detalicznych i na rynku hurtowym. Posiadacz obligacji otrzymuje płatny co rok kupon powiększony o wskaźnik inflacji. W ten sposób wie już na starcie inwestycji, że choćby wszystko podrożało, to zarobi jeszcze więcej.

Ale nie tylko obligacje indeksowane inflacją powinny przynieść pozytywną stopę zwrotu w najbliższych miesiącach. Stopa zwrotu z pozostałych obligacji skarbowych jest ściśle powiązana z sytuacją polityczną i gospodarczą w naszym kraju oraz z zachowaniem instrumentów zagranicznych. Europejski Bank Centralny obniżył stopy procentowe w czerwcu. Amerykańska Rezerwa Federalna na podobny ruch zdecyduje się najprawdopodobniej we wrześniu. Początek cyklu mają już za sobą m.in. Szwajcaria, Kanada i Szwecja. Należy oczekiwać, że wraz z kolejnymi obniżkami kosztu pieniądza zyskiwać powinny instrumenty długoterminowe. A tych najwięcej jest w funduszach obligacji skarbowych.