W każdych warunkach gospodarczych znajdą się takie instrumenty, które nie dość, że pozwolą zachować realną wartość zainwestowanych środków, to jeszcze są w stanie przynieść inwestorom spore zyski, znacznie przekraczające oprocentowanie depozytów bankowych. W okresie podwyższonej dynamiki cen konsumenckich ze szczególną uwagą należałoby się przyjrzeć obligacjom indeksowanym inflacją. Na polskim rynku kapitałowym są one dostępne dla inwestorów detalicznych i na rynku hurtowym. Posiadacz obligacji otrzymuje płatny co rok kupon powiększony o wskaźnik inflacji. W ten sposób wie już na starcie inwestycji, że choćby wszystko podrożało, to zarobi jeszcze więcej.
Ale nie tylko obligacje indeksowane inflacją powinny przynieść pozytywną stopę zwrotu w najbliższych miesiącach. Stopa zwrotu z pozostałych obligacji skarbowych jest ściśle powiązana z sytuacją polityczną i gospodarczą w naszym kraju oraz z zachowaniem instrumentów zagranicznych. Europejski Bank Centralny obniżył stopy procentowe w czerwcu. Amerykańska Rezerwa Federalna na podobny ruch zdecyduje się najprawdopodobniej we wrześniu. Początek cyklu mają już za sobą m.in. Szwajcaria, Kanada i Szwecja. Należy oczekiwać, że wraz z kolejnymi obniżkami kosztu pieniądza zyskiwać powinny instrumenty długoterminowe. A tych najwięcej jest w funduszach obligacji skarbowych.
