Polski rynek windykacyjny rozwarstwia się. Część podmiotów będzie nadal ściągać długi firm, pozostali — wierzytelności konsumenckie.
Z badań sektora dużych i średnich przedsiębiorstw przeprowadzonych na zlecenie spółki Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem wynika, że problem nieterminowych płatności dotyka obecnie 70 proc. badanych spółek.
— Skala kłopotów z odzyskaniem wierzytelności sprawia, że na pojawia się coraz więcej firm zarządzających należnościami. Na polskim rynku wierzytelności operuje co najmniej kilkaset podmiotów — mówi Wojciech Sypniewski, dyrektor w firmie Kaczmarski Inkasso.
Do branży zalicza się firmy pośredniczące w obrocie wierzytelnościami, prowadzące windykacje na własny rachunek oraz na zlecenie oraz kancelarie prawne, dla których głównym przedmiotem działalności jest dochodzenie roszczeń.
Zdaniem Anny Tłuściak, wiceprezes firmy ubezpieczeniowo-windykacyjnej Euler Hermes, polski rynek windykacyjny podlega procesowi konsolidacji.
— Powoli znikają małe firmy, obsługujące jednego lub kilku klientów. Rośnie znaczenie koncernów oferujących kompleksową obsługę w zarządzaniu należnościami — dodaje Anna Tłuściak.
Osie podziału
Analitycy prognozują, że rynek windykacyjny podzieli się na dwa wielkie segmenty.
— Z jednej strony firmy specjalizują się w windykacji korporacyjnej lub masowej, konsumenckiej. Z drugiej — rozróżniamy je pod kątem sposobu prowadzenia działalności. Duże świadczą przede wszystkim usługi windykacji „na zlecenie”, czyli nie przejmują wierzytelności klienta. Prowadzą postępowanie mające na celu ich odzyskanie, a prowizję uzyskują jedynie w przypadku działań zakończonych sukcesem. Coraz więcej firm skupuje jednak pakiety długów, przejmując ryzyko ich odzyskania — mówi Anna Tłuściak.
Firmy, które nie zamierzają zajmować się „masówką”, zaczynają przestawiać się na inny typ działalności finansowej — faktoring. W praktyce zastępuje on krótkoterminowy kredyt. Usługa polega na wykupieniu od firmy jej nieprzeterminowanych wierzytelności za dostarczony towar lub usługę, po cenie niższej od faktycznej wartości i zapłacie za towar jej producentowi.
Sprzyjający klimat
Maciej Ameljan, analityk Krajowego Rejestru Długów, przewiduje, że notowane od 2 lat zmniejszanie się zadłużenia firm będzie postępować. W przypadku konsumentów stanie się odwrotnie.
— Branża wierzytelności biznesowych będzie oscylowała w kierunku dużych międzynarodowych firm, które będą miały możliwość wykupu długów przedsiębiorstwa i będą mogły proponować indywidualne, często odbiegające od standardowych rozwiązania. W przypadku wierzytelności konsumenckich będziemy mieli do czynienia z sekurytyzacją długów masowych, czyli wykupem ich za środki z emisji obligacji — mówi Anna Tłuściak.
Według Wojciecha Sypniewskiego, rynek będzie rozwijał się w kierunku tworzenia konsorcjów skupiających pod jednym szyldem kilka wyspecjalizowanych w konkretnej metodzie windykacyjnej komórek organizacyjnych, np.: łączących biuro informacji gospodarczej z wywiadownią, działami: detalicznym, masowym, zagranicznym i windykacji bezpośredniej.