Czas na umacnianie pozycji

opublikowano: 28-12-2012, 00:00

Mimo kryzysu kujawsko-pomorska Gazela Biznesu pnie się w rankingu — w 2011 r. była 4. w kraju, w tym zapracowała na najwyższy stopień podium. Zawdzięcza to biznesowej konsekwencji oraz wykwalifikowanej i doświadczonej kadrze inżynierskiej.

Twórcy Gazeli Biznesu numer jeden w kraju przygodę z branżą budowlaną zaczynali w latach 90. w Mostostalu Gdańsk, a dokładniej w usamodzielnionym Wielkim Zespole Budów nr 3 w Toruniu. Jak wspomina prokurent JMS Jacek Julkowski, kierując toruńskim oddziałem Mostostalu, a następnie pełniąc funkcję prezesa spółki zależnej MG Mazowsze, poznał obecnych współpracowników, w tym prezesa JMS — Marka Ringwelskiego.

Na swoje z konieczności

— Zakładałem firmę z kilkoma pracownikami z kierownictwa toruńskiej spółki. Było nas trzech, teraz jest pięciu, wszyscy pracowaliśmy w gdańskim Mostostalu — wyjaśnia Jacek Julkowski. Wspólna praca w Mostostalu była dla nich dobrym wstępem do własnej działalności — to tam realizowali pierwsze wielomilionowe kontrakty na wykonawstwo i montaż konstrukcji stalowych i ich części, montaż instalacji i urządzeń przemysłowych, produkcję i montaż zbiorników, prefabrykację i montaż rurociągów technologicznych oraz jednostek paliwowych i olejowych. — Pomysł na stworzenie własnej firmy zrodził się właściwie z konieczności — MG Mazowsze kończyło działalność, więc zaczęliśmy myśleć o własnym biznesie — wspomina prokurent toruńskiej firmy. Wspólnicy nie chcieli rezygnować z branży, w której czuli się dobrze, dlatego zakładając 10 lat temu JMS, zdecydowali, że zaczną od usług montażu konstrukcji stalowych. Jak podkreśla prezes Marek Ringwelski, było to jednak tylko wstępem do rozwoju spółki. Obecnie JMS to nie tylko firma montażowa, ale również generalny wykonawca obiektów dla branży handlowej (dla sieci Biedronka, Intermarche, Stokrotka), restauracji (McDonalds w Koninie i Brzesku, KFC w Warszawie), a także hal przemysłowo-magazynowych i specjalistycznych obiektów przemysłowych (np. dla cukrowni w Dobrzelinie).

W naszej ponaddziesięcioletniej historii pracowaliśmy dla inwestorów z Holandii, Niemiec oraz Korei — chwali się Jacek Julkowski.

Zapytany, w czym tkwi sukces JMS, podkreśla, że to efekt osiągnięty wspólnymi siłami wszystkich pracowników — nie tylko kadry menedżerskiej, ale przede wszystkim stałej i praktycznie (nietypowo dla branży budowlanej) nie zmieniającej się załogi, której trzon stanowią wykwalifikowani i doświadczeni inżynierowie.

Umacnianie przed kryzysem

— Zintensyfikowaliśmy też działania marketingowe wśród inwestorów, skutkiem czego zyskaliśmy duży portfel zamówień — wyjaśnia Jacek Julkowski. Władze firmy nie kryją, że nadchodzące lata nie będą najłatwiejsze, dlatego zamierzają konsekwentnie realizować strategię długofalowej współpracy z dotychczasowymi kontrahentami. W maju spółka zaczęła budowę dwóch obiektów handlowych — w Gorzowie Wielkopolskim i w Bydgoszczy.

— Naszym celem jest umocnienie pozycji na trudnym rynku w czasach nadchodzącej nieuchronnie kolejnej fali kryzysu w budownictwie — mówi Jacek Julkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu