Czas skończyć z kolejową izolacją

  • Materiał partnera
opublikowano: 26-09-2019, 16:54

Panuje powszechna zgoda, że pociągi powinny obejmować zasięgiem każdy powiat. Czas na odwrócenie zaniedbań ostatnich 30 lat — stwierdzili uczestnicy spotkania „Kolej w wyrównywaniu szans”.

Ramy dyskusji nakreślił Sławomir Siezieniewski, dziennikarz TVP i moderator rozmowy.

— Przez całe lata liberalna gospodarka mówiła o rentowności przewozów. Państwo wspólnie z samorządami likwidowało niedochodowe połączenia, skazując rzesze ludzi na wykluczenie komunikacyjne i społeczne. Trudniej było dotrzeć do pracy, biblioteki i szpitala. Jak to zmienić? — pytał zaproszonych gości moderator.

Kolej to cywilizacja

O miastotwórczej funkcji dworców mówił Krzysztof Golubiewski z zarządu PKP SA.

— Im mniejszy ośrodek, tym ważniejszy jest dla niego dworzec. To nie tylko wizytówka miasta. Wokół niego organizuje się życie lokalnej społeczności. Mieszkańcy mają zapewniony dostęp do poczty, sklepu, biblioteki, oddziału banku i komendy straży miejskiej — wyliczał.

Kolej odgrywa niezwykle ważną rolę miastotwórczą – szczególnie w mniejszych ośrodkach. Z drugiej strony bez połączenia z mniejszymi ośrodkami, główne magistrale kolejowe nie będą miały zapewnionej dostatecznie dużej liczby pasażerów i ładunków, aby przewozy okazały się rentowne – przyznali uczestnicy debaty „Kolej w wyrównywaniu szans”.

Bolączką dworców jest najczęściej zły stan techniczny. Zdaniem prezesa Golubiewskiego większość infrastruktury popadła w ruinę przez „niedopuszczalne, kilkudziesięcioletnie zaniedbania”, w rezultacie odstraszając potencjalnych pasażerów. PKP SA zamierza ich odzyskać, dlatego — jak zapewnił Krzysztof Golubiewski — do 2023 r. wyremontuje w całym kraju 189 dworców. Jedna z największych inwestycji w historii spółki ma kosztować 1,6 mld zł.

— Połowa tej kwoty trafi do mniejszych ośrodków — dodał członek zarządu PKP SA.

Modernizacja polega nie tylko na odświeżeniu elewacji.

— Instalujemy windy, pochylnie dla niepełnosprawnych, dostosowujemy dworce do potrzeb wszystkich grup podróżnych. Stawiamy na innowacyjność. Na niektórych dworcach instalujemy panele fotowoltaiczne, pompy ciepła oraz zbiorniki na deszczówkę. Dzięki temu dworce są tańsze w eksploatacji i trwalsze. Cały czas myślimy o tym, aby łączyć różne środki komunikacji, dlatego na części dworców stawiamy stacje ładowania samochodów elektrycznych — tłumaczył Krzysztof Golubiewski.

Ireneusz Merchel, prezes zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., zwrócił uwagę, że dzięki inwestycjom kolej komunikacyjnie przywraca do życia nie tylko mniejsze ośrodki, ale także dzielnice w dużych miastach. Przed rokiem w Warszawie oddano do użytku zmodernizowaną linię obwodową, na której nie tylko przebudowano istniejące przystanki, ale także zbudowano nowe m.in. Warszawa Koło, co natychmiast przełożyło się na dodatkowych pasażerów, którzy zaczęli z nich korzystać. Będzie także dodatkowy przystanek Warszawa Powązki.

— Codziennie z linii obwodowej korzysta kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To pokazuje, jak bardzo potrzebne były tam prace i jakie są ich efekty — podkreślał Ireneusz Merchel.

Konsultacje i inwestycje

Lepszy dostęp do kolei oraz przywrócenie i otwieranie nowych połączeń kolejowych z większą niż dotychczas prędkością to jeden z efektów inwestycji z  Krajowego Programu Kolejowego o wartości prawie 76 mld zł.

— Tylko do tej pory PLK zmodernizowały ponad 500 peronów i 200 wiaduktów. Wymienionych zostało 3,5 tys. km torów i 2,7 tys. rozjazdów. PLK budują także skrzyżowania bezkolizyjne. — Nasze projekty są dostosowywane do potrzeb mieszkańców. Nie zawsze łatwo to pogodzić, czasem są różne oczekiwania, ale jesteśmy otwarci na potrzeby mieszkańców i prowadzimy z nimi konsultacje — wyliczał prezes Merchel, a następnie zaapelował do samorządowców o inwestycje uzupełniające kolejową infrastrukturę, m.in. dodatkowe parkingi i sprawną komunikację miejską.

Zapowiedział również, że spółka przygotowuje dokumentacje projektowe dla miast, gdzie pociągi nie dojeżdżały lub pojawiały się sporadycznie, czyli np. do Sierakowic i Myślenic.

Entuzjastą nowych projektów był Daniel Domoradzki reprezentujący na debacie Urząd Miasta Chełm.

— Przez ostatnie 70 lat żaden polityk nie myślał o spójności wschodniej Polski i w rezultacie pasażerowie odpłynęli. Dopiero teraz widać zmiany, które zażegnają wykluczenie. Bo nie tylko w Warszawie jest życie.

Przyznał jednak, że powodzenie planów zależy od współpracy między przewoźnikiem państwowym a samorządowym.

— Wisła uschnie bez dopływów. Identycznie skończą linie kolejowe łączące Warszawę z Gdańskiem, Krakowem i Poznaniem, jeżeli nie dowieziemy pasażerów, którzy mieszkają dużo dalej od stolicy — podkreślał na zakończenie debaty Daniel Domoradzki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu