W przyszłym roku firmy nie będą osiągały już tak rewelacyjnych wyników, bo coraz więcej środków będą wydawały na inwestycje.
Rok 2005 rozpoczyna się dla polskich przedsiębiorstw dobrze. Lokaty firm wynosiły na koniec listopada 2004 r. 78,6 mld zł, o 15 mld zł więcej niż rok wcześniej. Rentowność firm wzrosła w 2004 r. do 6 proc., co jest bardzo dobrym wynikiem. Przychody przedsiębiorstw zwiększyły się w tym czasie o 17 proc., a zyski ponad dwukrotnie.
Spadek rentowności...
W przyszłym roku wyniki finansowe nie będą już tak fantastyczne.
— W pierwszej połowie roku utrzyma się jeszcze bardzo wysoka płynność gotówkowa w firmach. W drugiej połowie roku przedsiębiorstwa, zwłaszcza mniejsze, rozpoczną inwestycje, co spowoduje spadek wolnej gotówki. Z czasem spółki będą musiały też zwiększyć kredytowanie. Rozpoczęcie inwestycji, które moim zdaniem będą innowacyjne, zwiększy też w pierwszym okresie koszty operacyjne firm. W rezultacie rentowność przedsiębiorstw spadnie do 3-4 proc. — przewiduje Małgorzata Krzysztoszek, szefowa ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Firmy będą też przeznaczać własne środki lub zaciągąć kredyty na udziały własne w inwestycjach finansowanych z funduszy strukturalnych. Te zaś w 2005 r. będą już na dobre wykorzystywane. Z badania European Economic Survey, realizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą na grupie niemal 2,2 tys. firm, wynika, że 53,4 proc. z nich planuje wzrost inwestycji w 2005 r.
...mimo lepszej sprzedaży
Optymizm inwestycyjny wynika z tego, że firmy zaczynają wierzyć w trwałą poprawę koniunktury. Z badania KIG wynika, że aż 67 proc. z nich przewiduje wzrost obrotów w przyszłym roku. Co ciekawe, większość tego wzrostu będzie miała miejsce na rynku krajowym, gdzie aż 62 proc. spółek oczekuje zwiększenia sprzedaży. Poprawę w eksporcie przewiduje tylko 45 proc. respondentów KIG. Jedną z podstawowych przyczyn mniejszych nadziei związanych z eksportem jest umocnienie złotego.
— Jestem jednak optymistką. Firmy oswoiły się już z silnymi wahaniami kursu i radzą sobie z nimi. Obawiam się, że wzrost spożycia w kraju nie będzie dynamiczny i firmy będą zmuszone szukać rynków za granicą. Oczywiście eksport nie będzie już rósł tak szybko jak w tym roku — twierdzi Małgorzata Krzy- sztoszek.