Z Tomaszem Czechowiczem rozmawia Kinga Żelazek z "Naszego Rynku Kapitałowego".
nrk: Czy na rynku nowych technologii można zauważyć symptomy
zbliżającego się załamania, podobne do tych w 2001 roku?
Tomasz
Czechowicz: Ten sektor jest w cyklu wzrostowym, który powinien potrwać jeszcze
do 2009 - 2012 roku, oczywiście z korektami. Mówiąc o firmach nowych
technologii, mam na myśli spółki działające w obszarze internetu,
biotechnologii, technologii mobilnych, oprogramowania. Gros spółek IT notowanych
na GPW ma niewiele wspólnego z nowymi technologiami - są to spółki dystrybucyjne
lub usługowe. Ich wzrost jest bardziej skorelowany z popytem konsumenckim czy
inwestycyjnym w Polsce.
Niektóre firmy nowoczesnych technologii są jednak
przewartościowane.
Obecnie ich wyceny są na właściwym poziomie.
Oczywiście występują sektorowe bąble. Cześć przedstawicieli branży uważa, iż
takim bąblem jest Web 2.0.
Czy zarządzający funduszami MCI są przygotowani na ewentualne
załamanie rynku?
Staramy się zawsze w sposób optymalny być
przygotowani na ewentualną zmianę koniunktury. Realizujemy zysk poprzez
wspieranie budowy i rozwoju firm, a to oznacza, iż zmiana koniunktury sprawi, że
więcej zarobimy na kupnie zamiast na sprzedaży.
A jednak wiele funduszy z lat 1999-2003 nie tylko nie wypracowało
zysku, ale nawet nie przetrwało.
Rzeczywiście, z około dwudziestu
funduszy venture capital działających w 1999 roku korektę przetrwały tylko
cztery - w tym MCI. Bańka spekulacyjna w obszarze technologii narastała w latach
1992 2000 przede wszystkim w USA i krajach wysoko rozwiniętych. W Polsce miało
to skromniejszy charakter. W latach 2001 2005 spółki technologiczne były mocno
niedoszacowane. To był dobry czas do kupna firm. Wówczas jako jedyni (w latach
2002 i 2003) inwestowaliśmy w nowe projekty. Można powiedzieć, że nasz fundusz
optymalnie przeszedł okres 2000 2001. Z siedemnastu inwestycji tylko trzy
przyniosły straty. Ostatecznie nasze wyniki dla pierwszego funduszu to blisko
czterdziestoprocentowa stopa zwrotu z inwestycji brutto (tzw. Gross IRR). A dla
innych venture capital z tamtego okresu dobrym wynikiem był wynik powyżej
zera.
Pełną treść wywiadu znajdziesz w październikowym wydaniu "Naszego Rynku Kapitałowego".
