Czeka my na nowe pokolenie badaczy konsumentów

Rozmawiał Marcin Zawiśliński
opublikowano: 2008-01-28 00:00

W Polsce dominują firmy badawcze oferujące kompleksowe usługi. Wciąż nieliczne w czymś się specjalizują.

W Polsce dominują firmy badawcze oferujące kompleksowe usługi. Wciąż nieliczne w czymś się specjalizują.

„Puls Biznesu”: Czy polski rynek usług badawczych jest już uregulowany?

Dominika Maison, prezes Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii: Po kilkunastu latach w miarę się ustabilizował i nasycił. Nowe firmy pojawiają się sporadycznie, a działające od lat najwyżej się rozrastają, jak MillwardBrown SMG/KRC czy GfK Polonia.

To duży rynek?

Działa na nim ponad 40 firm, w dużej części skupionych w Organizacji Firm Badania Opinii i Rynku (OFBOR). Środowisko profesjonalnych badaczy szacuję na 500-600 osób.

A ile jest wyspecjalizowanych firm badawczych?

Polski rynek badawczy dopiero zaczyna się specjalizować. Dominują instytuty oferujące zazwyczaj usługi kompleksowe. Rzadkością są firmy koncentrujące się na konkretnym typie badań i metodologii, analizie jednego sektora gospodarki albo konkretnej grupy docelowej. Ten trend jest od wielu lat obecny w Europie Zachodniej i USA. Wśród polskich firm są takie, które specjalizują się na przykład w telemetrii lub badaniach sprzedaży. Ale cały czas brakuje nam firm wyspecjalizowanych w badaniach jednego sektora gospodarki, np. rynku motoryzacyjnego, bądź też specyficznej grupy konsumentów, np. dzieci lub ludzi starszych.

Kiedy przedsiębiorca powinien skorzystać z usług wyspecjalizowanego ośrodka badań?

Jeżeli firma musi sobie poradzić z jednym ważnym problemem o znaczeniu strategicznym, to lepiej wybrać instytut badawczy, który tylko tym się zajmuje. Jeżeli celem jest wykonanie standardowych badań bardziej o znaczeniu konfirmacyjnym, to można zdecydować się na ośrodek, który świadczy usługi kompleksowe.

Klienci coraz częściej spodziewają się szerszego spojrzenia na wyniki badań.

Rzeczywiście, coraz bardziej ceni się badaczy, którzy mają specjalistyczną wiedzę nie tylko z zakresu badań marketingowych, ale także szerszą — o konsumentach. Potrafią spojrzeć na wyniki badań w szerszej perspektywie, wykorzystując wiedzę także z zakresu psychologii społecznej, antropologii, antropologii kultury, etnografii. Nie należy ich jednak mylić z konsultantami, których celem jest ukierunkowanie decyzji marketingowych zleceniodawcy.

Od kilku lat wasza branża boryka się z niedoborem pracowników.

Są dwa powody odpływu ludzi. Część badaczy wyjeżdża za granicę, choć nie jest to zjawisko masowe. Inni, często z powodów finansowych, przechodzą na stronę klienta. Nie wszyscy jednak tak robią, ceniąc sobie bardziej status badacza i przyjemność bycia ciągłym odkrywcą. Niewątpliwie brakuje nam nowych badaczy i będziemy musieli trochę poczekać na nowe pokolenie, które wypełni tę lukę.

To może będziecie podnosili ceny usług, które są jednymi z niższych w Europie?

Jest to jedno z możliwych rozwiązań. Ceny rzeczywiście powinny być wyższe, ale trudno je zmienić, bo klienci są przyzwyczajeni do obowiązującego na polskim rynku cennika.

Rozmawiał Marcin Zawiśliński