Czeka nas spadek wartości złotego

Marek Nienałtowski
12-02-2003, 00:00

Wtorkowa sesja na krajowym rynku walutowym miała nerwowy przebieg. Zaraz po jej otwarciu wartość złotego spadła. Cena dolara wzrosła do 3,8745 zł, a cena euro zwyżkowała do 4,1525 zł. Naszej walucie zaszkodziła wypowiedź przebywającego w Londynie ministra finansów. Jak podała w poniedziałek wieczorem agencja PAP, Grzegorz Kołodko powiedział w wywiadzie, że celem resortu jest zdobycie środków na obsługę długu publicznego jak najtaniej, wobec tego kupi je we właściwym czasie, we właściwej strukturze walutowej i we właściwym miejscu. Dodał również, że jeśli działania te będą osłabiały złotego, to tym lepiej dla polskiej gospodarki i nie należy się dziwić, tylko należy oczekiwać takich działań.

Zdaniem szefa resortu finansów, kurs złotego jest nadwartościowany, nie odzwierciedla rzeczywistej kondycji polskiej gospodarki i jest źródłem krótkoterminowych spekulacji kapitałowych, do których zachęca zróżnicowanie stóp procentowych. Na rynku pojawiły się pogłoski o tym, że we wtorek rano resort finansów rozpoczął interwencje na rynku walutowym poprzez skup dewiz na spłatę odsetek od polskiego zadłużenia. Rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów uchylił się od odpowiedzi.

Przecena złotego była jednak tylko chwilowa i do godz. 12.00 jego wartość sukcesywnie wzrastała. Poprawiły się nastroje na rynku międzynarodowym, więc inwestorzy zwiększyli zainteresowanie złotym. Kurs EUR/PLN zniżkował do poziomu 4,1185, a kurs USD/PLN spadł do 3,8570. Po południu ponownie przewagę na rynku zdobyli sprzedający naszą walutę, a ceny dewiz poszły nieco do góry. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 3,8685 zł, a euro na 4,1345 zł. Niemniej,, w naszej ocenie, złoty po wtorkowym wzroście wartości powinien ponownie powoli się osłabiać.

W Azji podczas wtorkowej sesji notowania dolara do jena wzrosły z poziomu 121,08 do 121,68. Amerykańskiej walucie we wzroście notowań pomogło przede wszystkim wyrażenie zgody przez Irak na loty amerykańskich samolotów szpiegowskich U-2 nad terytorium tego kraju. Inwestorzy wymieniali jeny na dolary również z powodu decyzji agencji ratingowej Moody’s o zmianie długoterminowego ratingu kredytowego dla Korei Południowej z pozytywnego na negatywny z powodu obaw o prowadzone przez sąsiadującą Koreę Północną prace nad bronią nuklearną. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 121,55 JPY. Wzrost kursu USD/JPY w okolice poziomu 121,60/70 radzimy wykorzystać do krótkoterminowej sprzedaży dolarów za jeny.

W Europie notowania wspólnej waluty do dolara podczas wtorkowej sesji europejskiej zniżkowały z poziomu 1,0830 w poniedziałek do najniższego poziomu od 21 stycznia — 1,0668. Amerykańska waluta zyskała na wartości po tym, jak w poniedziałek późnym popołudniem ambasador Iraku przy ONZ Mohammed Aldouri poinformował, że władze w Bagdadzie wyraziły zgodę na loty samolotów szpiegowskich U-2 nad terytorium tego kraju. Choć Biały Dom odrzucił tę ofertę, kurs EUR/USD znacznie zniżkował. Inwestorzy zwiększyli zaangażowanie w zielone również z powodu rozpoczynającego się późnym popołudniem wystąpienia przed senacką komisją finansów szefa Fed Alana Greenspana. Ma on przedstawić półroczny raport na temat polityki monetarnej. Do spadku wartości euro przyczyniła się także wypowiedź członka rady Europejskiego Banku Centralnego oraz szefa Banku Finlandii Matti Vanhala o tym, że ECB może być zmuszony do obniżenia prognozy wzrostu dla gospodarki strefy euro. O godz. 16.00 euro wyceniane było na 1,0690 USD.

Wydaje się, że kurs EUR/USD w okolicy poziomu 1,0660-80 warto wykorzystać do ponownych zakupów euro. Wystąpienie Greenspana zostało już na rynku zdyskontowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Czeka nas spadek wartości złotego