Z kilku zapowiadanych na ubiegły rok premier odbyła się tylko jedna. Do gry wszedł Alior Bank, choć także on miał według założeń przystąpić do stawki i wcześniej, i z większym przytupem.
Mocne plecy
Teraz w dwóch etapach otwiera się inny beniaminek rynkowy: Allianz Bank. Na początku grudnia otworzył kilka oddziałów, jednak na poważnie ruszy dopiero od tego roku i wtedy też ruszy z kampanią marketingową. Debiut banku mocno się więc opóźnił, bo początkowe zapowiedzi wskazywały na przełom września i października. Nie trzeba tłumaczyć, dlaczego. Kryzys wpłynął nie tylko na terminarz, ale również na zawartość oferty Allianza. Asem atutowym miały być kredyty hipoteczne. Nie są i pewnie nie będą jeszcze przez jakiś czas. Allianz, chcąc nie chcąc, koncentruje się więc na pożyczkach detalicznych, sprzedaje karty kredytowe z niezłym oprocentowaniem w promocji i zbiera depozyty również na ciekawy procent.
Bank bardzo liczy na właściciela i wsparcie jego ubezpieczeniowego ramienia. Z usług grupy Allianz korzysta w Polsce blisko 2 mln osób. Nowy bank wysoko mierzy i zapowiada, że będzie mieć milion klientów. W tym roku będzie próbować dotrzeć do mieszkańców większych miast. W każdej miejscowości o populacji powyżej 100 tys. osób chce mieć oddział.
Nowy stary gracz
O ile Allianz koncentruje się raczej na masowym kliencie, to Meritum Bank, primo voto Bank Współpracy Europejskiej, wybiera sobie tych zamożniejszych oraz małe i zupełnie niewielkie firmy. To kolejny nowy stary gracz na rynku. Stary, gdyż działa od kilku lat. Nowy, ponieważ jest to bank po gruntownym tuningu. Meritum miał prapremierę jesienią 2008 r., gdy oficjalnie powiadomił o zmianie szyldu z dawnego BWE na obecny. Niełatwo go jeszcze zauważyć, bo oddziałów ma ledwie kilka. Bank planuje uruchomić działalność pełną parą od tego roku. Już w tym kwartale powinien odpalić nowy system informatyczny. Przybędzie też placówek banku. Mariusz Karpiński, prezes Meritum, uważa, że na razie kryzys finansowy mu sprzyja, chociażby dlatego, że w dół poleciały ceny najmu nieruchomości pod oddziały. Mniej cieszy go z pewnością spadek koniunktury bankowej. Stąd wydaje się, że Meritum - zamiast budować rozległą własną sieć - będzie w większym stopniu współpracować z Expanderem, który ma tego samego właściciela - fundusz Innova Capital.
Start po falstarcie
Kolejnym rynkowym debiutantem będzie w przyszłym roku Introbank - nowy projekt ludzi Leszka Czarneckiego. Miał wystartować we wrześniu, ale skończyło się na falstarcie. Z naszych informacji wynika, że bank prowadzi jednak działalność, zdobywa klientów i zbiera depozyty. W pełnym świetle zacznie działać, gdy sytuacja na rynku poprawi się.
W połowie przyszłego roku branża może powiększyć się o jeszcze jednego zawodnika. Bank chce odpalić IDM i plany, mimo dekoniunktury, podtrzymuje. Nie ma wygórowanych ambicji. Chce obsługiwać klientów domu maklerskiego. Niechby ich było 13 tys., czyli tyle, ile IDM ma rachunków, i już będzie zadowolony. Na początek skupi się na klientach detalicznych. Potem może zajmie się też przedsiębiorcami.