Na zagranicznych rynkach akcji dominowały we wtorek niewielkie zmiany kursów. Inwestorzy czekali na wynik posiedzenia władz monetarnych USA (Fed). Podane wcześniej dane makro osłabiły dolara, co nie poprawiło nastrojów na europejskich giełdach.
Europejskie rynki akcji rozpoczęły sesje wzrostami. Popyt zmobilizowała wiadomość o nieoczekiwanym, największym w tym roku wzroście sprzedaży nowych aut w listopadzie. W pierwszej części sesji drożały akcje największych europejskich koncernów motoryzacyjnych, m.in. DaimlerChryslera, Volkswagena i Renault. Zmiany rekomendacji spowodowały ożywienie w handlu akcjami kilku europejskich blue chipów. Obniżenie oceny przez Goldman Sachs wywołało spadek kursu Vodafone. Inwestorów zaniepokoiła dodatkowo wiadomość o możliwości udziału spółki w ofercie przejęcia amerykańskiej sieci komórkowej Sprint. Podwyższenie rekomendacji przez CSFB zwiększyło popyt na akcje koncernów stalowych Arcelor i Corus Group. Wzrosła cena akcji brytyjskiego koncernu medialnego Pearson po wiadomości o sprzedaży przez niego pakietu kontrolnego akcji hiszpańskiego wydawnictwa prasowego Recoletos. Na giełdzie w Oslo w górę poszedł kurs Frontline. Największy na świecie armator tankowców poinformował, że rozważa przejęcie amerykańskiego rywala General Maritime.
Amerykańskie giełdy rozpoczęły sesje od niewielkiego spadku Nasdaq i wzrostu DJ. Po kilku minutach sesji sytuacja się jednak odwróciła. Dane makro nie pomogły inwestorom, zwłaszcza wyższy deficyt handlowy. Wzrósł kurs American Express po wiadomości o podpisaniu przez spółkę umowy na dystrybucję kart kredytowych z Citigroup.