Pierwsze oznaki ożywienia gospodarczego mające miejsce zarówno w gospodarce amerykańskiej, jak i polskiej powinny już na początku 2002 r. zaowocować dalszymi wzrostami cen akcji na GPW.
— Przez kilka najbliższych tygodni indeks WIG 20 powinien wahać się w granicach 1240-1340 punktów. Po tym okresie nastąpią dalsze wzrosty, co oznacza że będziemy mieli do czynienia z tzw. efektem stycznia — uważa Grzegorz Olejek, naczelnik Wydziału Rekomendacji i Analiz Giełdowych DM BSK.
Pierwszym pozytywnym czynnikiem była informacja o poprawie sprzedaży detalicznej w USA w październiku. Wzrost o 7,1 proc. był najwyższą dodatnią zmianą tego wskaźnika od 10 lat. Kolejnym bodźcem okazał się niespodziewany wzrost zamówień na dobra trwałego użytku oraz większa sprzedaż domów na rynku wtórnym.
— Pozytywny wpływ na giełdy całego świata wywiera również poprawa do 51,3 pkt wskaźnika nastrojów dla sektora usług (NAPM). Wartość powyżej 50 pkt świadczy o poprawie w tym segmencie rynku, co już za kilka miesięcy może zaowocować ożywieniem w przemyśle — twierdzi Grzegorz Olejek.
Do tego należy dodać działania mające na celu pobudzenie gospodarki USA. Przede wszystkim chodzi o dalsze obniżki stóp procentowych przez Fed oraz wstępne zatwierdzenie przez Kongres pakietu pomocowego wysokości 100 mld dolarów. W związku z tym analitycy liczą, że wzrost gospodarczy w USA nastąpi już w połowie 2002 r.
Nieco gorsza sytuacja niż za oceanem jest obecnie w Polsce. Inwestorzy obawiają się dekoniunktury w krajach Unii Europejskiej oraz problemów budżetowych. W najbliższym czasie trudno również oczekiwać zmian podstawowych stóp procentowych.
— RPP nie jest dziś skłonna do dalszych obniżek. Nadal nie jest jasne, jaki kształt będą miały ustawy okołobudżetowe, a w związku z tym, co stanie się z finansami publicznymi. Negatywny wpływ na oczekiwaną decyzję rady ma również przewidywany spadek skłonności do oszczędzania, który będzie efektem wprowadzonego opodatkowania odsetek od lokat — mówi specjalista DM BSK.
Do obniżki stóp dojdzie nie wcześniej niż w styczniu. Decyzja rady nie wpłynie jednak istotnie na wzrost gospodarczy, gdyż w Polsce nie ma tak dużej jak w USA zależności między obniżką stóp a dynamiką PKB. Mimo to, na krajowym rynku są już oznaki ożywienia. Chodzi tu głównie o wzrost sprzedaży detalicznej, wskaźnika optymizmu konsumentów oraz wyhamowanie spadków w sprzedaży samochodów. Kolejne czynniki mogą pojawić się już niebawem. W tej sytuacji w II lub III kwartale 2002 r. powinna ulec poprawie dynamika PKB.