Czytasz dzięki

Czekając na Godota, znaczy szczepionkę

opublikowano: 22-11-2020, 22:00

W kultowym utworze Samuela Becketta dwóch włóczęgów czeka na tytułowego bohatera daremnie. Prześmiewca Sławomir Mrożek w swojej powieści o realiach PRL wplótł wątek, że Godot jednak… przyjechał.

Wielkanocne długie kolejki przed sklepami powtórzą się przed Bożym Narodzeniem.  Fot. Agencja Wschód / Forum
Wielkanocne długie kolejki przed sklepami powtórzą się przed Bożym Narodzeniem. Fot. Agencja Wschód / Forum
Agencja Wschod / Forum

Na szczepionkę neutralizującą wirusa SARS-CoV-2 czekamy na scenie absurdu Becketta, ale trzymając się wersji Mrożka. Na wirtualnym szczycie G20 światowi potentaci uznali zbawczą szczepionkę już za pewnik i nawet uznali w swojej łaskawości, że powinna być dostępna również państwom ubogim. Nie doprecyzowali tylko, kto taki humanitarny prezent miałby sfinansować.

Na pewniku szczepionki opiera się również dyrektywa upubliczniona w sobotę przez premiera Mateusza Morawieckiego. W klasyfikacji wojskowej przesadą byłoby nazywanie jej strategią, ale to coś więcej niż taktyka, zatem pasuje pośredni szczebel operacyjny. Władcy zatytułowali dyrektywę „100 dni solidarności w walce z COVID-19” i podzielili realizację na etapy: „odpowiedzialności” od 28 listopada do 27 grudnia, zaś od 28 grudnia łagodzącej restrykcje „stabilizacji” lub zaostrzającej „kwarantanny narodowej”. Opublikowane zostały projekty trzech rozporządzeń regulujących wymienione warianty. Ich vacatio legis będzie zatem dłuższe, chociaż tylko pozornie, bo naprawdę liczy się dopiero wersja w Dzienniku Ustaw. Nie zostanie powtórzony skandal z ogłoszeniem zamknięcia cmentarzy na Wszystkich Świętych kilka godzin przed wejściem w życie. Ale sam projekt bywa oszustwem, o czym najlepiej przekonała się branża meblarska, która dwa tygodnie temu spała spokojnie i paraliżujący cios dostała z całkowitego zaskoczenia.

Pierwszy etap „odpowiedzialności” zamraża Boże Narodzenie. Rządowa powtórka siermiężnej Wielkanocy zakłada ograniczenie świętowania, w tym rzecz jasna wieczerzy wigilijnej, do stałych gospodarstw domowych bez rodzinnych migracji. Optymistyczny wydźwięk ma uruchomienie od 28 listopada całego handlu, także w galeriach, pod warunkiem utrzymywania sanitarnych rygorów. W tym tygodniu wypada Black Friday, czyli tuż po nim trafia się handlowi Happy Saturday. Łaska władców dla jednej branży wywołuje przekleństwa innych nadal sparaliżowanych, które czują się skrzywdzone bez sensu antyepidemicznego. Podam przykład bezmyślności w obszarze kultury – do jednego wora wrzucono seanse kinowe z udziałem wielu widzów na wspólnej sali oraz… zwiedzanie muzeów, podobne do zakupów, zwłaszcza że można kontrolować liczbę zwiedzających. Coraz bardziej załamana jest branża turystyczna, zwłaszcza ośrodki górskie, dla których paraliż świąt oraz skasowanie wypoczynku podczas zimowych ferii to dramat. Zawieszenie nauki na razie do 17 stycznia 2021 r. (taki jest efekt przyspieszenia i skumulowania ferii) pogłębia stres dzieci i młodzieży. Socjologiczne analizy już uwzględniają kategorię tzw. pokolenia ułomnego, dlatego obecni władcy kraju nie mogą się dziwić jego odreagowywaniu w protestach ulicznych.

Termin konsultacji pierwszego rozporządzenia upływa już w poniedziałek o godz. 20. Zgłaszam zatem dwie uwagi. Rozumiem, że oczywistym elementem 100-dniowego pakietu premiera jest wstrzymanie publikacji aborcyjnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które zadziałało niczym granat wrzucony do szamba. I drugi wątek, otóż Mateusz Morawiecki wstępnie zasygnalizował przepisy zakazujące Polakom migracji w okresie świąt. Polecam gotowe wzorce, to Dziennik Ustaw nr 29/1981 poz. 154-165, czyli dekret o stanie wojennym z rozporządzeniami wykonawczymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane