Czekamy na WIG Media

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2004-12-08 00:00

TVN jest pierwszą stacją telewizyjną notowaną na giełdach Europy Środkowej. Jej debiut wypełnił też medialną lukę na warszawskiej giełdzie. Telewizja dołącza do radia (Broker FM), prasowego giganta (Agora), producenta programów (ATM Grupa), portali Onet i Interia oraz wydawnictwa (WSiP). Jeśli uwzględnimy giełdowe plany Polsatu, najwyższa już pora na stworzenie przez GPW indeksu WIG Media. Wskaźnik taki, choć akcje TVN wydają się być nieco drogie, ma duże szanse na pobicie głównych indeksów w najbliższych latach.

Do wczoraj trudno było szukać na GPW alternatywy dla papierów wydawcy „Gazety Wyborczej”, ciągle największej giełdowej spółki medialnej. Właściciel radia RMF FM jest bowiem spółką zbyt małą, by przyciągnąć dużych inwestorów. Mogą oni teraz wybierać między Agorą a TVN, dlatego część obserwatorów w debiucie telewizji widziała zagrożenie dla notowań Agory. Tymczasem jej kurs w ciągu ostatnich sześciu tygodni ciągłego wzrostu podskoczył o 13 proc. Przy silnym rynku giełdowym i popycie ze strony zagranicy na rynku jest wystarczająco dużo kapitału dla obu medialnych gigantów. Tym bardziej że TVN ma realne szanse na awans do indeksu WIG 20 już przy najbliżej korekcie, i to nie kosztem Agory. Silnie zadłużona, ale i dużo bardziej rentowna TVN, z 26-proc. udziałem w rynku reklamy telewizyjnej, dobrze uzupełnia większą i bardziej zdywersyfikowaną Agorę (w jej grupie brakuje już właściwie tylko… telewizji).

Wyniki spółek medialnych powinny się poprawiać wraz z widocznym ożywieniem na rynku reklamy (86 proc. przychodów TVN pochodzi z reklam). Wydatki na ten cel w tym roku powinny wzrosnąć o 10 proc., przy dynamice telewizji znacznie przekraczającej wzrost reklamy prasowej. Podział rynku między poszczególne media nie powinien się już jednak znacząco zmienić. Dynamika sprzedaży reklam będzie natomiast wyższa niż wzrost gospodarczy. Reklamodawcy wydają dziś bowiem na osobę mniej niż połowę tego, co w Grecji.