Czerwiec był słaby dla klientów TFI

Grzegorz Nawacki
08-07-2010, 00:00

Spadki na rynkach akcji zdołowały wyniki funduszy, ale większość zarządzających pokonała indeks.

Ranking "PB": Najlepszy fundusz przyniósł w czerwcu 5,5 proc. zysku. Najgorszy 8,7 proc. straty

Spadki na rynkach akcji zdołowały wyniki funduszy, ale większość zarządzających pokonała indeks.

To nie był dobry miesiąc dla klientów funduszy. W czerwcu większość przyniosła straty, ponad dwie trzecie kilkuprocentowe. Specjalnych pretensji do zarządzających mieć nie można — giełdy niemal na całym świecie spadały, a zamieszanie na południu Europy i wzrost awersji do ryzyka sprawiły, że i na obligacjach trudno było zarobić. Nic dziwnego, że w takich warunkach w czołówce znalazły się fundusze inwestujące w złoto: Superfund Goldfuture zyskał 5,5 proc., DWS Gold 3,7 proc., a Investor Gold 3,4 proc. Na drugim biegunie znalazł się Allianz Budownictwo 2012, który stracił 8,7 proc.

Zarobili na kursie

Sporo szczęścia mieli ci, którzy postawiali na fundusze inwestujące w zagraniczne obligacje, szczególnie amerykańskie. Dzięki osłabieniu złotego jednostki wycenione w złotym zyskały — najlepszy Pioneer Obligacji Dolarowych, aż 3 proc. Na zmianie kursu skorzystał też PKO Małych Spó- łek Japońskich, lider czerwca (5,5 proc.). Większość ekspertów uważa, że na dalsze osłabienie naszej waluty nie ma co liczyć, a to oznacza, że o kolejnych spektakularnych zyskach z tych kategorii można zapomnieć.

Straty na akcjach…

Czerwiec był drugim z kolei słabym miesiącem dla posiadaczy jednostek funduszy akcji polskich. Tym razem wszystkie zgodnie zakończyły miesiąc pod kreską. Nic dziwnego — WIG spadł o 5,2 proc. Większość zarządzających akcjami zdała egzamin i pokonała indeks (18 na 31). Najlepszy Idea Akcji stracił 1,3 proc. Piotr Kukowski, prezes Idea TFI, tłumaczy, że to skutek niedoważenia banków i inwestycji w akcje zagraniczne. Po 3 proc. stracił Allianz Akcji i Aviva Investors Nowych Spółek.

— Na relatywnie niewielki spadek wartości jednostki wpłynęła wyłącznie selekcja spółek. Pomogło wysokie zaangażowanie w spółkach zajmujących się handlem, w tym takich, których kursy wzrosły mimo spadkowej tendencji na rynku. Były to m.in. Delko, Eko Holding i Tell, a z mniejszych Pozbud, City Interactive i Novitus. Pomogły też  inwestycje w spółki zagraniczne, głównie austriackie, m.in. Kapsch — mówi Rafał Janczyk, dyrektor ds. inwestycyjnych Aviva Investors TFI.

Najsłabiej wypad Skarbiec Akcji, który stracił 6,8 proc.

— Udział akcji w portfelu był dość wysoki i w pewnym stopniu przyczynił się do słabszego wyniku. Na wynik w drugim kwartale wpłynęła również selekcja spółek. Część spółek z portfela zachowała się po prostu istotnie słabiej od rynku. W większości przypadków jest to zjawisko przejściowe i w kolejnych miesiącach powinny nadrobić stracony dystans — tłumaczy Andrzej Pawłowski, członek zarządu Skarbiec TFI.

Nieco lepiej wypadły fundusze małych i średnich spółek. Średnia dla nich to 4,1 proc., a najlepsze w kategorii Allianz, Union Investment i PKO straciły mniej niż 3 proc.

…i obligacjach

Na minusie była też większość funduszy polskich obligacji. Ryszard Trepczyński, zarządzający Pioneer Pekao TFI, tłumaczy, że przez problemy Grecji wzrosła awersja do ryzyka, co obniżyło ceny polskich papierów. Na uznanie zasłużył Olaf Pietrzak, którego Skarbiec-Depozytowy zyskał 0,6 proc.

— Rynek polskich obligacji w czerwcu był słaby. Spadki cen obligacji długoterminowych wyniosły około 1 proc. Druga połowa miesiąca przyniosła istotny wzrost zainteresowania polskimi obligacjami denominowanymi w obcych walutach. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, inwestorzy zagraniczni zaczęli doceniać dobrą sytuację makroekonomiczną Polski na tle "gorszych" członków UE. Silne wzrosty cen polskich euroobligacji z nawiązką zrekompensowały słabość rynku lokalnego — mówi Olaf Pietrzak.

Zielone obligacje hitem trudnego półrocza

Prawie 28 proc. w sześć miesięcy dał zarobić najlepszy fundusz.

Najgorszy stracił 21,1 proc.

W tym roku warto było grać w zielone. Fundusze dolarowych obligacji okazały się hitem. Średnio przyniosły 21 proc. zysku. Najlepsze wśród otwartych: Pioneer Obligacji Dolarowych i UniDolar Obligacje, aż po 22,4 proc. Dla porównania na funduszach polskich obligacji można było zarobić średnio 3,6 proc., a najlepszy z nich SKOK Obligacji przyniósł 7,6 proc.

Zysk klienci funduszy dolarowych obligacji zawdzięczają głównie osłabieniu złotego. Stopa zwrotu liczona w USD nie przekracza 3 proc. Na powtórkę spektakularnych wyników raczej nie ma co liczyć.

— Nie zakładamy, by tendencja osłabienia złotego utrzymała się w drugim półroczu. Bardziej prawdopodobne jest, że złoty będzie się umacniał — mówi Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.  

Zmianie kursu spektakularny wynik zawdzięcza też najlepszy fundusz półrocza: PKO Małych Spółek Japońskich, który wypracował 27,7 proc. Na drugim biegunie znalazł się Amplico Surowcowy, który przyniósł 21,1 proc. straty.

Na krajowym rynku akcji lepsze okazały się "misie". Fundusze skoncentrowane na małych i średnich spółkach przyniosły średnio 4 proc. zysku, podczas gdy klasyczne jedynie 0,6 proc. Klienci, którzy szukali zysków na GPW, mieli zmienne szczęście. Najlepiej na zmiennym rynku poradzili sobie zarządzający TFI Allianz. Allianz Małych i Średnich Spó-łek zyskał 12,7 proc., a Akcji Plus 13,7 proc. i wygrały kategorię. Zarządzający obstawiali spadki i zabezpieczyli portfele kontraktami. W klasycznych na podium znalazł się jeszcze Quercus Agresywny 12,6 proc. i Idea Akcji 10,6 proc., a wśród misiów PKO 8,2 proc. i ex aequo PZU i Noble (6,7 proc.). Większość funduszy skoncentrowanych na mniejszych spółkach dała zarobić, na niewielkim minusie były tylko Skarbiec -0,4 proc. i Pioneer -0,3 proc. Za to wśród uniwersalnych aż 17 z 31 funduszy przyniosło straty. Największe Skarbiec -5,7 proc., Arka -4 proc. i Novo -3,8 proc.

Opera FIZ znów na minusie

Fundusz, który miał

zarabiać w każdych

warunkach stracił

w kwartał 12,2 proc.,

a odkąd powstał 36,9 proc.

Kolejny raz spektakularną wpadkę zaliczyli zarządzający Operą FIZ, flagowym funduszem Opery TFI. W trzy miesiące (fundusz jest wyceniany co kwartał) stracili 12,2 proc., co było najgorszym wynikiem na rynku. Zarządzający, którzy przedstawiają się, że "nie koncentrują się na pobijaniu wydumanych benchmarków, ale dostarczaniu realnych zysków naszym klientom", zawodzą. Od początku roku klienci stracili 6,8 proc., w skali dwóch lat 62,6 proc., trzech 73,1 proc. Na sporym minusie są nawet ci, którzy zaufali Operze, gdy powstawała. W pięć lat stracili prawie 37 proc. Żaden fundusz nie miał gorszego wyniku.

Co czeka giełdę

w kolejnych miesiącach?

Sebastian Buczek

prezes Quercus TFI

Minihossa prawdopodobnie skończyła się w kwietniu. Teraz, w wariancie optymistycznym, czeka nas kilka miesięcy odpoczynku. W wariancie pesymistycznym średnioterminowa fala spadków. Mamy jednak nadzieję na udany koniec roku, że zakończy się na plusie. Gospodarczo druga połowa roku na świecie nie będzie szczególnie udana, ale my pozostaniemy zieloną wyspą. Głównie za sprawą słabego złotego.

Rafał Janczyk

dyrektor ds. inwestycyjnych Aviva Investors TFI

Pierwsze półrocze rynek zakończył tam, gdzie go zaczynał. Główny wpływ na to miała sytuacja na rynkach światowych oraz wysoka podaż akcji, głównie ze strony skarbu państwa. Drugie półrocze, o ile nie będzie nowych bardzo negatywnych impulsów z krajów południowej Europy lub Ameryki, powinno okazać się lepsze choćby ze względu na spodziewaną kilkukrotnie mniejszą podaż akcji w ofertach publicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Czerwiec był słaby dla klientów TFI