Czescy politycy oczekują przedterminowych wyborów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-08 12:58

Rozpisania przedterminowych wyborów oraz utworzenia mniejszościowego rządu socjaldemokratów i liberałów oczekuje jako wyjścia z kryzysu w koalicji rządowej minister kultury Pavel Dostal. Powiedział o tym we wtorek w wywiadzie dla dziennika "Pravo".

Rozpisania przedterminowych wyborów oraz utworzenia mniejszościowego rządu socjaldemokratów i liberałów oczekuje jako wyjścia z kryzysu w koalicji rządowej minister kultury Pavel Dostal. Powiedział o tym we wtorek w wywiadzie dla dziennika "Pravo".

    Zdaniem czeskich komentatorów, takiego rozwoju sytuacji można oczekiwać po wielkanocnym Kongresie Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD), który poprze zapewne premiera Stanislava Grossa na stanowisku przewodniczącego socjaldemokratów.

    Tymczasem jego odejścia z funkcji premiera domagają się koalicyjni ludowcy. Ich lider Miroslav Kalousek uznał, że premier jest politykiem niewiarygodnym, gdyż na jego rodzinie ciąży podejrzenie, że korzystała z pieniędzy pochodzących z prostytucji. Kredyt na kupno kamienicy w Pradze gwarantowała żonie szefa rządu jej przyjaciółka, właścicielka kamienicy, w której mieści się luksusowy salon erotyczny.

    Największa i mająca najwyższe (ok. 34 proc.) poparcie w sondażach partia opozycyjna - Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) zapowiedziała już, że jeśli nie dojdzie do zasadniczych zmian po kongresie CzSSD, zgłosi wniosek o wotum nieufności dla rządu.

    W mediach pojawiło się coraz więcej głosów krytycznych, podważających zdolność 35-letniego Grossa (z zawodu maszynisty, który już jako polityk i minister spraw wewnętrznych zaocznie ukończył prawo) do sprawowania funkcji szefa rządu. Największy czeski dziennik "Mlada Fronta Dnes" napisał, że tak złego premiera Czechy nie miały od 1989 r.

    Gazeta oceniła, że szef rządu wykazuje się całkowitą ignorancją w sprawach polityki międzynarodowej. Przypomniał, że na zorganizowane przez siebie jesienią spotkanie z ambasadorami państw UE w Pradze premier przyszedł o godzinę później i nawet nie przeprosił. Według dziennika, było to najdelikatniej mówiąc faux pas.

    Były premier i były przewodniczący CzSSD Milosz Zeman był bardziej dosadny. Na prezentacji swej autobiograficznej książki "Jak myliłem się w polityce", czyniąc aluzję do rządów Grossa, powiedział, że nie chciałby, aby krajem i CzSSD kierował "skorumpowany prymityw".

    Do kryzysu w czeskiej koalicji rządowej (socjaldemokratów, ludowców i liberałów) doszło, kiedy indagowany przez media Stanislav Gross nie był w stanie przekonująco wyjaśnić pochodzenia swego majątku (m.in. luksusowe mieszkanie w Pradze, tereny budowlane pod Pragą oraz kamienica, którą kupiła firma jego żony.) Zbigniew Krzysztyniak