W Polsce panuje przekonanie, że przemysł spożywczy jest naszą specjalnością i że w dziedzinie produktów spożywczych możemy się równać z najlepszymi na świecie. W rzeczywistości nie jest wcale tak różowo. Są dowody na to, że polskie firmy spożywcze nie są prymusami w konkurencyjności i elastyczności.
O tym, że oferta produktów spożywczych w Polsce jest ograniczona, podobnie jak zdolności wytwórcze firm spożywczych, przekonała się sieć Tesco, która chciała zlecić polskiemu producentowi wytwarzanie nowoczesnych dań gotowych pod swoją marką. Niestety, nie udało się, przez co na ich produkcji dla Tesco zarabiają nie Polacy, lecz Czesi.
Dania gotowe są u nas produkowane i sprzedawane głównie w słoikach lub w postaci mrożonej.
— Tymczasem w krajach zachodnich wielką popularnością cieszą się świeże dania gotowe w wygodnych opakowaniach z tworzyw sztucznych do podgrzania w kuchence mikrofalowej lub garnku (na wodzie). Niedawno zdecydowaliśmy się wprowadzić je na rynek polski. Nasz dział zakupów próbował znaleźć producenta takich dań w Polsce, ale się to nie udało. Dlatego zleciliśmy produkcję dań quick easy zakładom w Czechach — mówi Wiesława Sznajdrowska-Kurylak, szef działu prawa handlowego i spraw technicznych Tesco Polska.
Według Tesco, rynek tego typu żywności ma wielką przyszłość.
Krajowi producenci dań gotowych obiecują poprawę.
Więcej w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.