Czeski rząd słucha inwestorów

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2003-01-21 00:00

Czeskie ministerstwo przemysłu i handlu chce zmienić system rejestru handlowego i zwolnień chorobowych, czyli kwestie, na które najbardziej skarżą się zagraniczni inwestorzy.

Waclaw Petricek, wiceminister przemysłu i handlu Czech, zapowiedział, że w tym roku priorytetem dla ministerstwa będzie poprawa klimatu inwestycyjnego. Dwie najważniejsze sprawy to reforma rejestru handlowego i walka z nadużyciem zwolnień lekarskich. Rząd chciałby też udoskonalić proces wydawania wiz dla inwestorów, przyspieszyć odprawę na granicach oraz uprościć działania związane z przeznaczaniem terenu na specjalne strefy ekonomiczne.

Czesi mają trzy propozycje na poprawę systemu rejestru handlowego, krytykowanego jako powolny, zbiurokratyzowany i skorumpowany. Chcą go prowadzić i ministerstwo sprawiedliwości, i czeska Izba Handlowa, natomiast grupa prawników sugeruje, że powinno się tę sprawę oddać w ręce prywatne. Ministerstwo przemysłu i handlu negocjuje z wszystkimi zainteresowanymi i do końca stycznia ma podjąć decyzję.

Drugie poważne przedsięwzięcie rządu jest związane ze zwolnieniami lekarskimi. Średnia zwolnień chorobowych w Czechach wynosi 10 proc., podczas gdy w UE — 4 proc. Zdenek Skromach, minister pracy i polityki społecznej, proponuje, by przez trzy pierwsze dni pracownicy otrzymywali 25 proc. wynagrodzenia od państwa.

— Nie wiadomo, jak państwo miałoby rekompensować koszty pracodawców. Przewiduję trudności w przypadku małych firm, w których przepływy gotówkowe to istotna kwestia — krytykuje David Marek, ekonomista Patria Online.

Czechom zależy na poprawie klimatu inwestycyjnego, bo w ubiegłym roku wartość inwestycji zagranicznych dramatycznie spadła. W tym roku — podobnie jak Polska — Czechy straciły wielką inwestycję PSA, który wybrał Słowację.

— Jednak firmy działające w Czechach i tak skorzystają na inwestycji PSA, bo Peugeot już tworzy tu bazę poddostawców — zapowiada Martin Jahn, szef CzechInvest, odpowiednika PAIZ.

Poza tym Czesi są pewni, że Zatec, strefa, którą proponowali Francuzom, nie pozostanie bez inwestora. Już prowadzą negocjacje z zainteresowanymi firmami.