W związku z tym konieczne było zintensyfikowanie spalania nadmiaru gazów.

„Za wynikające z tego skutki dźwiękowe, świetlne i dymne przepraszamy” – dodał Pavel Kaidl.
Według informacji agencji prasowej ČTK przestój nie powinien być długi.
Unipetrol, który od zeszłego jest w całości własnością Orlenu, to jedyna czeska firma przerabiająca ropę naftową. Łączna zdolność obu jej rafinerii to obecnie około 9 mln ton surowca rocznie. Dwie trzecie z tego przypada na wspomniany zakład w Litwinowie, jedna trzecia – na fabrykę w Kralupach nad Wełtawą.
Unipetrol jest też właścicielem największej w kraju sieci stacji paliwowych marki Benzina.
Przychody czeskiej firmy w III kwartale 2018 r. wyniosły prawie 36 mld CZK (około 6 mld zł), co oznaczało wzrost w stosunku do wyniku sprzed roku o kilkanaście proc. W tym czasie zysk netto Unipetrolu spadł o 16 proc., do 1,28 mld CZK (niespełna 213 mln zł). Takie rezultaty były – jak informowała firma – pokłosiem spadku marż rafineryjnych i petrochemicznych, które wynikały ze wzrostu cen ropy naftowej.