Człowiek i smak to u nich podstawa

Partnerem publikacji jest De Care
opublikowano: 19-12-2021, 20:00

Rozmowa z Rene Starzomska, członkiem zarządu De Care Sp. z o.o. i wspólnicy Sp. Komandytowa

Produkty firmy De Care są znane niemal wszystkim Polakom, którzy lubią gotować i eksperymentować z egzotycznymi smakami. Oferujecie im Państwo składniki do samodzielnego zrobienia azjatyckich spring rollsów, meksykańskich tortilli czy klasycznego teksańskiego barbeque. Skąd wziął się pomysł na ten biznes?

Eksportujemy nasze produkty do przede wszystkim krajów Europy Zachodniej, m.in. Niemiec, Szwajcarii, a także na Wschód. Udało nam się dotrzeć nawet na Mauritius, gdzie chętnie kupują je mieszkańcy pochodzenia indyjskiego.

Firma powstała 35 lat temu dzięki pasji podróżniczej właścicieli. Ich pierwszą wielką miłością była Azja. Przywozili stamtąd nie tylko wspomnienia, ale też różne egzotyczne wiktuały: pędy bambusa, mleczko kokosowe, sosy, przyprawy. Sprzedawali je w swoim sklepie przy ul. Emilii Plater w Warszawie. Można powiedzieć, że był to matecznik najważniejszej z naszych marek – House of Asia, pod którą De Care sprzedaje obecnie kilkaset produktów szeroko pojętej kuchni azjatyckiej. Co więcej, historia zatoczyła koło, ponieważ w tym samym miejscu przy ul. Emilii Plater ponad rok temu otworzyliśmy Concept Store House of Asia. To sklep, w którym można kupić pojedyncze produkty do samodzielnego przygotowania potraw azjatyckich, ale także całe cooking boxy, czyli zestawy do zrobienia konkretnych dań wraz z przepisami.

Kuchnia orientalna to niejedyny państwa brand, choć nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wkładając do koszyka słoiczek salsy, nasiona chia czy sól himalajską, korzystają z oferty De Care.

Mamy także linie produktów kuchni meksykańskiej, peruwiańskiej i śródziemnomorskiej. Sprzedajemy je pod własnymi markami. Podobnie jak produkty z linii Quality Food, którą cenią sobie wegetarianie. Najmłodszym dzieckiem w tej rodzinie jest marka Yummity, czyli szybkie i bardzo smaczne dania, które można przygotować w 15 minut.

Ale warto zaznaczyć, że oprócz marek własnych jesteśmy dystrybutorem uznanych na świecie innych brandów: wyśmienite francuskie musztardy Maille, , najlepsze greckie oliwy i oliwki GAEA, włoskie octy Mazzetti, doskonałe austriackie konfitury Darbo i amerykańskie sosy BBQ Mississipi. To jeśli chodzi o kuchnie europejską i amerykańską. Z portfela marek azjatyckich warto wymienić oryginalne japońskie sosy Yamasa, pasty S&B, mleczka kokosowe Kara uznawane za niedościgniony wzór jakości czy też bardzo popularną wśród polskich konsumentów markę Kanokwan.

Jak udało się przekonać Polaków, że poza schabowym czy pierogami można pokochać orientalne smaki?

Nie było to takie trudne. Polski konsument jest bardzo ciekawy i otwarty na nowości. Polacy coraz więcej i dalej podróżują, a co za tym idzie – próbują egzotycznych potraw. Naturalną koleją rzeczy jest, że po powrocie do ojczyzny szukają tych smaków w restauracjach albo też próbują odtworzyć je we własnej kuchni. De Care odpowiada na tę potrzebę.

Po wielkości sprzedaży naszych produktów widzimy, że największą popularnością cieszy się w Polsce kuchnia chińska i japońska. Na dalszych miejscach jest Tex-Mex i oczywiście grill, do którego pasują nasze sosy BBQ.

Staramy się także przekonywać konsumentów, że dania egzotyczne wcale nie muszą być drogie, trudne do wykonania czy zbyt pikantne dla Europejczyka. W mediach społecznościowych publikujemy sprawdzone przepisy, w których użyto naszych produktów. A kuchnię azjatycką dodatkowo promujemy także podczas bezpośrednich spotkań z konsumentami, takich jak „Chiński Nowy Rok”, na który od kilkunastu lat zapraszamy klientów w styczniu i lutym. Na specjalnie zaaranżowanych stoiskach pokazujemy, jak łatwo i szybko można przygotować w domu egzotyczne dania.

Kto decyduje, co znajdzie się w państwa ofercie i kto czuwa nad jakością produktów De Care?

Mamy doskonałych konsultantów. Po pierwsze, są nimi sami właściciele firmy, którzy uwielbiają gotować. Sporą część roku spędzają w Azji, skąd przywożą nowe przepisy i produkty. Wyszukują też najlepszych dostawców, którzy także dzielą się z nami wiedzą o zastosowaniu dostarczanych produktów.

Od wielu lat mamy w firmie współpracujących z nami Szefów Kuchni. Obecnie mamy dwóch: rodowitego Taja i Polaka. Ich zadaniem jest opracowanie przepisów tak, by dostosować kuchnię azjatycką do naszych europejskich gustów i możliwości.

Szalenie ważną rolę w naszej firmie odgrywają również dietetycy kliniczni. Sprawdzają produkty pod kątem ich wpływu na zdrowie i opracowują receptury. Nieprzypadkowo w naszej ofercie najwięcej jest produktów na bazie warzyw i owoców.

Współpraca dietetyków z szefami kuchni sprawdziła się zwłaszcza przy opracowaniu produktów z linii Yummity. Chcieliśmy, by były przede wszystkim smaczne i oczywiście również zdrowe. Udało się stworzyć produkty do samodzielnego, błyskawicznego przygotowania pysznych vegeburgerów, dań na bazie soczewicy czy amarantusa oraz rewelacyjnych bezglutenowych naleśników i muffinek.

Czy Polska to jedyny kraj, w którym można kupić artykuły od De Care?

Absolutnie nie. Eksportujemy nasze produkty do krajów Europy, przede wszystkim Zachodniej, m.in. Niemiec, Szwajcarii, a także na Wschód. Udało nam się dotrzeć nawet na Mauritius, gdzie klienci wysoko ocenili nasze „Danie w stylu indyjskim” z linii Yummity. To o tyle ciekawe, że 70 proc. społeczności Mauritiusa to hindusi jedzący codziennie dania kuchni indyjskiej. Jestesmy także globalny partnerem Amazona, dla którego przygotowaliśmy specjalną linię produktów Veggie and Nature.

Od sklepu w centrum Warszawy na Mauritius jest daleka droga. Co było krokiem milowym w rozwoju De Care?

Myślę, że takim przełomowym wydarzeniem było wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Zniknęły wówczas różne bariery celne, do Polski weszły wielkie sieci handlowe, z którymi można było współpracować i sprzedawać swoje towary w ich sklepach. Taka właśnie współpraca pozwoliła naszej firmie w krótkim czasie dotrzeć do bardzo dużej liczby klientów. Teraz mamy swoje stoiska w większości sieci handlowych.

Obecnie jesteśmy firmą na tyle silną kapitałowo, że stać nas na finansowanie rozwoju z własnych zasobów. Od początku inwestowaliśmy w marketing, który będzie odgrywał coraz większa rolę a także sprawną logistykę. Mamy własną siedzibę i duży magazyn centralny pod Warszawą. Co roku wprowadzamy na rynek kilkadziesiąt nowych produktów z różnych kuchni świata. Nasi handlowcy pracują na terenie całego kraju, aby zapewnić naszym klientom najlepszy serwis.

Myślę, że kolejny milowy krok udało się zrobić dzięki dotacji Go to brand z PARP na rozwój eksportu. Te pieniądze pozwoliły nam odpowiednio zaprezentować się na różnych targach za granicą i zdobyć kontakty.

Ile osób pracuje na sukces De Care?

W sumie nasza załoga liczy 130 osób, niektórzy są z nami od 15-20 lat. Mogę śmiało powiedzieć, że nasi pracownicy to bardzo fachowy i silnie utożsamiający się z firmą zespół. Do pracy u nas staramy się rekrutować ludzi z pasją, otwartych na świat i lubiących ludzi. Wychodzimy z założenia, że podstawa naszego biznesu to człowiek, jego pasja, smak i jakość produktów.

To credo przekłada się także na współpracę z naszymi dostawcami. Kontrolujemy, czy działają zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju z poszanowaniem środowiska naturalnego. Jeśli tylko coś byłoby nie tak, musielibyśmy zerwać współpracę, ponieważ my i nasi kontrahenci w Europie są bardzo wyczuleni na przestrzeganie reguł w tej kwestii.

Człowiek jest dla nas ważny także w aspekcie pomagania potrzebującym. Od ośmiu lat współfinansujemy ośrodek edukacyjny dla dzieci z biednych przedmieść w Kambodży. Dodatkowo bardzo aktywnie wspieramy potrzebujących w programie kiva.org. Właściciele De Care nie chcą się takimi działaniami chwalić, bo działalność charytatywną traktują nie jak środek promocji, lecz zwyczajny odruch ludzi, którzy dużo dostali od życzliwych im osób na początku istnienia firmy, a teraz starają się pomagać innym.

House of Asia
House of Asia

House of Asia – szeroka gama produktów do przygotowania specjałów kuchni tajskiej, chińskiej, wietnamskiej, japońskiej, koreańskiej, indyjskiej i indonezyjskiej. Czyli makarony, ryże, mleczka kokosowe, grzyby, pędy babusa, liście wodorostów, produkty do sushi, sosy sojowe, pasty i przyprawy. To jedna z najbardziej popularnych marek z kategorii „Kuchnie Świata” i lider sprzedaży w wielu segmentach np. „makarony”. Przekonało się o tym ponad 8 mln konsumentów.

Yummity
Yummity

Pyszne, wytrawne i słodkie dania z naturalnych składników. Nie zawierają glutenu, skrobi ani GMO. Przeznaczone dla wegetarian, wegan i wszystkich osób, którym zależy na zdrowym odżywianiu, ale nie mają zbyt wiele czasu na samodzielne przyrządzenie posiłku. Dania etniczne, roślinne burgery, puddingi czy ciastka Yummity można przygotować w maksymalnie 15 minut.

Quality Food
Quality Food

Doskonałej jakości przeciery z owoców egzotycznych do smoothie lub deserów, a także trzy wersje jackfruita, czyli owocu chlebowca. W wersji zielonej jackfruit jest bardzo smaczną alternatywą dla mięsa. Quality food to także agar-agar do galaretek, sezamowa pasta Tahini Premium oraz czarna sól himalajska Kala Namak, która nadaje daniom zapach i smak jaj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane