W 2015 r. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej odnotowała ponad 25 tys. pożarów budynków jedno- i wielorodzinnych. Ich najczęstsze przyczyny to wadliwe działanie urządzeń grzewczych i nieostrożność człowieka, np. pozostawienie włączonego do sieci żelazka czy niewyłączenie piekarnika. Z kolei z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2015 r. doszło do ponad 94 tys. włamań z kradzieżami do mieszkań i domów. Głównym powodem było to, że lokatorzy zapominali o zamknięciu okien i opuszczeniu rolet. Rozwiązania tych problemów poszukują deweloperzy, którzy coraz częściej wyposażają budynki w specjalistyczne technologie.

Z ręką na pulsie
Inteligentne systemy zarządzania nieruchomościami powoli przestają być luksusem.
— Część naszych nowych inwestycji jest standardowo wyposażona w system inteligentnego zarządzania mieszkaniem. Alarmy, wchodzące w skład automatyki domowej, pozwalają na kontrolę tego, co w danej chwili dzieje się z mieszkaniem, chroniąc mieszkańców przed pożarami, zadymieniem, zalaniem czy włamaniami. Sygnał o zagrożeniu otrzymają na przykład na swój smartfon — tłumaczy Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development. Nieruchomości z systemami smart home można znaleźć już nie tylko w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, ale też w mniejszych miastach.
— Deweloperzy chcą oferować w pełni komplementarne budynki i osiedla jako nowoczesne, funkcjonalne, oszczędne, a przede wszystkim bezpieczne dla mieszkańców — mówi Rafał Ciszewski, menedżer ds. obsługi klienta biznesowego i rynku deweloperskiego Fibaro.
Jedno dotknięcie
Dzięki inteligentnym systemom można sterować domem za pomocą urządzeń mobilnych (np. smartfon, tablet). Wystarczy dotknięcie ekranu, by ustawić odpowiednie oświetlenie, uruchomić pralkę, piekarnik, wyłączyć żelazko, klimatyzację czy zaplanować opuszczanie rolet po zachodzie słońca. — Dzięki systemowi czujników zapewniamy sobie spokój i bezpieczeństwo oraz kontrolujemy zużycie energii. Nie musimy się już zastanawiać, czy pozostawiliśmy włączone żelazko albo rozgrzany piekarnik. Mieszkańcy mogą mieć wszystko pod kontrolą — mówi Piotr Basiewicz, właściciel firmy Basiewicz Deweloper, która buduje apartamenty na Mazurach. Według ekspertów, inteligentne systemy dla domu mogą spowodować, że skończysię era budowania strzeżonych osiedli za płotami. — Domownicy mogą za pomocą smartfona zarządzać mieszkaniem nawet z najbardziej oddalonych miejsc na świecie, wykorzystując dostarczane przez urządzenia dane, takie jak: temperatura, otwarcie okien, zadymienie, jasność światła. Zapewniając bezpieczeństwo, ograniczają potrzebę zatrudniania dozorców, portierów czy ochroniarzy do strzeżenia osiedla, a tym samym wpływają na obniżenie wysokości czynszu — twierdzi Andrzej Gutowski.
W stronę wygody
Smart home to jeden z najszybciej rozwijających się trendów internetu rzeczy. Jak wynika z badań firmy GfK, przeprowadzonych w siedmiu krajach (Chiny, Brazylia, Korea Południowa, USA, Wielka Brytania, Niemcy i Japonia), 78 proc. respondentów uważa ideę inteligentnego domu za niezwykle atrakcyjną. Z kolei niemal 60 proc. ankietowanych twierdzi, że kupi produkty smart home w najbliższych dwóch latach. — O idei smart home słyszała już większość konsumentów w Polsce. Mimo to rozwiązania te nie są jeszcze w naszym kraju tak popularne jak na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych — zauważa Maciej Jarmiński, dyrektor działu mobile w firmie ABC Data, która wprowadziła ostatnio do oferty systemy BNT, które mogą być wykorzystywane m.in. do sterowania oświetleniem, roletami i żaluzjami, kontroli rodzicielskiej, a także oszczędzania energii.