Cztery lata owocne dla obu stron

Pedro Pereira da Silva, prezes Polsko - Portugalskiej Izby Gospodarczej
opublikowano: 30-04-2008, 00:00

Polsko-Portugalska Izba Gospodarcza jest najmłodsza spośród dwustronnych izb działających w Polsce — zainaugurowała działalność dopiero 6 marca 2008 r. Jej powstanie jest dowodem, że portugalscy inwestorzy postrzegają Polskę jako bardzo atrakcyjny rynek. Pierwsi z nich przybyli w roku 1995, ale radykalne przyspieszenie dwustronnych relacji nastąpiło po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej od 1 maja 2004 r. Od tego czasu potroiła się liczba polskich firm z kapitałem portugalskim.

Polska znajduje się obecnie na czwartym miejscu — po Hiszpanii, Brazylii i Angoli — pod względem wartości wszystkich portugalskich inwestycji za granicą. Od roku przedsiębiorcy znad Tagu zyskali nowy impuls — doskonale rozumieją, jaką szansą rozwojową staje się finałowy turniej EURO 2012. W Portugalii inwestycje związane z EURO 2004 dały 36 tysięcy nowych miejsc pracy w cztery lata. Dla Polski cenne mogą być również doświadczenia autostradowe: w 15 lat w Portugalii powstało 2 tysiące kilometrów nowoczesnych tras.

Mam nadzieję, że także dzięki działalności izby polscy przedsiębiorcy częściej będą się decydowali na inwestycje w Portugalii. W każdym razie współpraca w Polsce układa się znakomicie. Tak się złożyło, że w pierwszym ogólnopolskim plebiscycie na Orły Zarządzania otrzymałem w tych dniach zaszczytne trzecie miejsce. To przyznane przez rzesze polskich klientów wyróżnienie traktuję jako symboliczne uznanie dla całego portugalskiego biznesu i zarazem nasze ogromne zobowiązanie.

Pedro

Pereira da Silva

prezes Polsko-Portugalskiej Izby Gospodarczej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Pedro Pereira da Silva, prezes Polsko - Portugalskiej Izby Gospodarczej

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu