Cztery typy na II kwartał

opublikowano: 09-04-2014, 00:00

Kupno Cyfrowego Polsatu, GTC, Lotosu i LPP zalecili w strategii na drugi kwartał analitycy Biura Maklerskiego BESI.

W ocenie specjalistów najbardziej niedowartościowane są walory Grupy Lotos. Dzięki akwizycji w Norwegii spółka powinna być w stanie dwukrotnie zwiększyć produkcję węglowodorów. Wynikom pomogą rosnące dostawy ropy z Bliskiego Wschodu na światowe rynki oraz wolniejszy wzrost mocy przerobowych.

Mimo wciąż trudnego otoczenia rynkowego specjaliści BESI oczekują, że tegoroczny zysk na poziomie EBITDA sięgnie 1,8 mld zł. To więcej od rynkowych prognoz, przeciętnie zakładających zarobek wynoszący 1,6 mld zł. Ostatnie zniżki kursu to okazja do kupna akcji LPP — przekonują specjaliści.

Choć do odbicia notowań potrzebne będzie wyjaśnienie sytuacji na Ukrainie, to jednak obecna wycena oznacza wręcz brak uwzględnienia przychodów z rynku ukraińskiego — szacuje BM BESI. Zdaniem specjalistów banku, długoterminowy potencjał wzrostowy spółki pozostaje niezagrożony, a fundamentalna wartość jednej akcji odzieżowej spółki to 10 900 zł. To oznacza 30-procentowy potencjał zwyżek w porównaniu z wtorkowymi notowaniami.

Zdaniem analityków, papiery Cyfrowego Polsatu są warte 23,80 zł, czyli o 14 proc. więcej od obecnych notowań. Jak zauważają eksperci, kurs spółki nie uwzględnia w pełni synergii związanych z przejęciem Polkomtela. Inwestycja w GTC to tymczasem szansa na wykorzystanie wychodzenia dewelopera z kłopotów z płynnością. Spółka z powodzeniem przeprowadziła emisję akcji i obligacji oraz sprzedała krakowską Galerię Kazimierz.

Jak spodziewa się BESI, w ciągu 12 miesięcy spółka uzyska pozwolenia na budowę centrów handlowych w warszawskich dzielnicach: Białołęce i Wilanowie.

Wyznaczona na 8,55 zł wycena papierów zakłada 19-procentowy potencjał zwyżek. W drugim kwartale specjaliści BESI radzą unikać papierów Banku Handlowego, który według ich prognoz jako jedyny z giełdowych banków nie poprawiw tym roku wyników, bo w dużej mierze zależą one od zysków ze sprzedaży obligacji (a te nie drożeją), a na ekspansji kredytowej zaciąży ograniczenie liczby oddziałów. Perspektywy większości przedstawicieli branży bankowej są jednak bardziej korzystne.

— Jesteśmy optymistycznie nastawieni wobec banków. Opinie, że wyceny są wysokie, nie są do końca sprawiedliwe, a otoczenie makroekonomiczne sprzyja branży. Najbardziej skorzystać mogą jednak Pekao oraz ING, które będą zwiększać akcję kredytową, oraz niedowartościowane PKO BP — powiedział Kamil Stolarski, analityk BESI.

Na listę spółek, które powinny tracić, trafiły także Eurocash oraz JSW. Pierwszej ze spółek ciążyć powinna wygórowana wycena, brakuje też kolejnych celów do przejęć. Tymczasem zmagającemu się z najniższymi od sześciu lat cenami węgla potentatowi górniczemu zaszkodzi potencjalne nabycie kopalni Knurów-Szczygłowice, co może pogorszyć kondycję bilansu. Jedna akcja warta jest według BESI zaledwie 34,6 zł, o 27 proc. mniej od obecnych notowań rynkowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu