Cztery warianty dla Expo 2015

Wystawimy się w Grupie Wyszehradzkiej, Włosi dadzą nam zniżkę, pokażemy się bez pawilonu albo wcale nas nie będzie

Do Expo 2015 w Mediolanie zostało 687 dni, a zgłoszonych jest 128 krajów, których mieszkańcy stanowią 85 proc. populacji na świecie. Nie ma tam nadal Polski, bo Ministerstwo Gospodarki (MG), które odpowiada za nasz udział w Wystawie Światowej, uznało, że nie stać nas na wydatek rzędu 40 mln zł.

DROGIE SUKCESY: Jak podaje resort gospodarki, udział Polski w Expo 2005 w Aichi kosztował 34 mln zł, w Expo 2008 w Saragossie 25,7 mln zł, a w Szanghaju — 45 mln zł. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

DROGIE SUKCESY: Jak podaje resort gospodarki, udział Polski w Expo 2005 w Aichi kosztował 34 mln zł, w Expo 2008 w Saragossie 25,7 mln zł, a w Szanghaju — 45 mln zł. [FOT. ARC]

— Wciąż czekamy na decyzję Polski, liczymy, że pozytywną. Dotychczas 128 krajów potwierdziło udział, podpisano 52 kontrakty, a w czwartek podpisaliśmy 53. — z Węgrami. 90 proc. powierzchni wystawienniczej przeznaczonej na własne pawilony krajów zostało już zarezerwowane — mówi Marina Gillespie z Expo 2015. Piłka wciąż jest w grze.

— Włoskiej stronie bardzo zależy na udziale Polski. Zapowiedziała, że w najbliższym czasie przedstawi ofertę specjalną dla Polski. Czekamy — mówi Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Resort gospodarki ma jeszcze inny pomysł na sfinansowanie udziału Polski w wystawie.

— Polska mogłaby wystawić się w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Wspomniałam o tym wiceministrowi spraw zagranicznych Czech, zaprosił do rozmów. Może to jednak być trudne, bo dotychczas zrobiła tak tylko Skandynawia. Na dodatek tematem Expo jest żywność, a my mieliśmy akurat spięcia w tym obszarze — mówi Ilona Antoniszyn-Klik. Może się też okazać, że Czesi, Słowacy i Węgrzy nie będą zainteresowani współpracą,bo oni się już zgłosili, czyli mają budżety na Expo. Ale MG ma jeszcze trzeci wariant.

— Możemy uczestniczyć tylko w imprezach publicznych, nie mieć ani pawilonu, ani stoiska. Koszty spadną do kilku milionów złotych. Jednak taki udział Polski nie byłby mile widziany przez gospodarzy — przyznaje wiceminister gospodarki. Jest jeszcze czwarte rozwiązanie: to, o którym „PB” informował miesiąc temu: Polska w ogóle na Expo 2015 nie pojedzie. Ostateczną decyzję podejmie rząd.

— Przygotujemy wszystkie warianty i przedstawimy je Radzie Ministrów — zapowiada Ilona Antoniszyn-Klik.

Udział Polski w Expo 2010 w Szanghaju był sukcesem. Pawilon odwiedziło 8,5 mln osób. Nasz kraj nie brał natomiast udziału w Expo w Yeousu w Korei Południowej w 2012 r. To była mniejsza wystawa, trzeba było zebrać 12 mln zł, MG miało kilka, ale inne ministerstwa nie chciały się dołożyć. Część ekspertów uważa, że szkoda w dobie internetu wydawać pieniądze na wystawę, która miała sens w XIX i XX wieku. Resort gospodarki zbadał, że wśród mieszkańców Szanghaju niewielu w ogóle wiedziało o Polsce — mimo że nasz pawilon święcił triumfy. Inni sądzą, że warto wydawać pieniądze na wystawy w krajach odległych, np. w 2017 r. w Kazachstanie, ale niekoniecznie w Europie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Cztery warianty dla Expo 2015